18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Skuteczny finisz Radomiaka Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Dariusz Jarosz, z 05-05-2011 00:00
Piłka nożna. III liga. KS Legionovia – Radomiak 2:2 (1:0)

ImageDrużyna Legionovii była bardzo blisko pokonania na własnym boisku Radomiaka. Do 86 minuty gospodarze prowadzili 2:0, ale końcówka meczu należała do zespołu z Radomia, który wyrównującą bramkę zdobył w doliczonym czasie gry. Układ w czołówce tabeli nie zmienił się, bo najlepsze pięć zespołów zremisowało swoje mecze. W 23 kolejce Legionovia zagra na własnym boisku z Sokołem Aleksandrów Łódzki.

Przed meczem Legionovii z Radomiakiem były ogromne obawy, czy jego przebieg nie zostanie zakłócony przez kibiców gości, podobnie jak to się zdarzyło przed rokiem. Ostatecznie działacze Legionovii postanowili, że kibice z Radomia nie zostaną wpuszczeni na stadion. Sympatyków Radomiaka taka decyzja nie odstraszyła od przyjazdu do Legionowa, ale mogli dopingować swój zespół tylko zza ogrodzenia legionowskiego stadionu.

Od 2:0…
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Dwukrotnie Ifeanyi Uwadizu był bliski pokonania bramkarza Radomiaka. W pierwszym przypadku, po rzucie rożnym Jarosława Tkacza, nie zdołał czysto trafić w piłkę. Uwadizu sygnalizował, że był faulowany, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia obrońcy gości. Kilka minut później Uwadizu ponownie znalazł się w doskonałej sytuacji w polu karnym Radomiaka, ale tym razem skończyło się tylko na rzucie rożnym.
Później lekką przewagę osiągnęli goście. Dwa razy, również nieskutecznie, Pawła Błesznowskiego starał się pokonać Paweł Tarnowski. W 42 minucie prawego skrzydła dośrodkował w pole karne Paweł Barankiewicz. Wbiegającego w pole bramkowe Jarosława Tkacza zdołał uprzedzić Dariusz Rolak, ale interweniował tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.

Legionovia rozpoczęła drugą połowę z jednobramkową zaliczką, ale już pierwsza składna akcja gospodarzy po przerwie przyniosła im drugą bramkę. Po prostopadłym podaniu Ariela Poterały sam przed bramkarzem Radomiaka znalazł się Uwadizu. Nigeryjczyk tym razem nie zmarnował okazji. Minął Michała Domańskiego i skierował piłkę do pustej bramki.

Goście nie zrezygnowali z uzyskania korzystnego wyniku i zaczęli grać bardziej ofensywnie. Po raz pierwszy poważniej bramce Pawła Błesznowskiego radomianie zagrozili w 53 minucie. Piłkę, po groźnym uderzeniu z rzutu wolnego, legionowski bramkarz z dużymi kłopotami sparował na słupek i skończyło się na rzucie rożnym
Jeszcze groźniej było pod bramką Legionovii w 61 minucie, kiedy to sędzia podyktował rzut wolny pośredni z odległości pięciu metrów od linii bramkowej. Znakomicie jednak spisał się Błesznowski i pozostali zawodnicy gospodarzy, którzy zdołali zażegnać niebezpieczeństwo w swoim polu karnym.

…do 2:2

Radomiak nadal atakował, ale wydawało się, że drużyna z Legionowa zdoła utrzymać zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Jeszcze w 86 minucie utrzymywał się wynik 2:0, ale wtedy goście przeprowadzili akcję prawym skrzydłem, a defensywa gospodarzy popełniła ogromny błąd, pozostawiając samego w polu karnym Cezarego Czpaka. Napastnik gości pokonał Błesznowskiego strzałem z kilku metrów i dodał wiary kolegom, którzy nagle uwierzyli, że w Legionowie uda się uratować jeden punkt.
Arbiter przedłużył spotkanie o pięć minut. W doliczonym czasie gry Daniel Ziąbski sfaulował tuż przed polem karnym szarżującego Tarnowskiego, za co otrzymał żółtą kartkę. Ponieważ już wcześniej obrońca Legionovii również ujrzał żółty kartonik, musiał opuścić boisko.

Wykonawcą rzutu wolnego był pechowiec z pierwszej połowy, który strzałem samobójczym dał prowadzenie gospodarzom. Tym razem Rolakowi dopisało szczęście, bo piłka po jego strzale odbiła się od jednego z zawodników stojących w murze, myląc Błesznowskiego, i wpadła do siatki.
Wynik remisowy nie satysfakcjonował żadnej z drużyn. Do końcowego gwizdka sędziego obydwie ekipy starały się zdobyć zwycięskiego gola. Starania te jednak nie przyniosły żadnego efekty i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Legionovia – Radomiak 2:2 (1:0)
Bramki: Rolak 42. (s), Uwadizu 46. – Czpak 86., Rolak 90. +1
Żółte kartki: Ziąbski, Delikat, Tkacz – Kornacki, Tarnowski
Czerwona kartka: Ziąbski 90. (za drugą żółtą)
Legionovia: Błesznowski – Poterała, Ziąbski, Wolski, Jasiński – Tkacz, Turski (71 Giżyński), Rawski, Delikat (83 Kalinowski) – Barankiewicz (76 Klimkowski) – Uwadizu (77 Jaczewski).
Radomiak: Domański – Rolak, Sikorski, Grunt, Kornacki (46 Świdzikowski), Barzyński (82 Kucharczyk), Gromadzki, Radecki, Puton (62 Oziewicz), Czpak, Tarnowski.

W tabeli bez zmian
Wyniki meczów pozostałych drużyn z czołówki łódzko-mazowieckiej trzeciej ligi zakończyły się remisami, więc zarówno Legionovia, jak i Radomiak miały szansę zmniejszyć swoje straty do lidera. Do tego potrzebne było zwycięstwo, jednak mecz w Legionowie zakończył się również wynikiem remisowym i jedynym pożytkiem płynącym z niego jest to, że żadna z ekip nie poniosła większych strat do czołówki.

W 23 kolejce Legionovia zagra również na własnym boisku. 7 maja o godzinie 17.00 rozpocznie się mecz z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Jest to rywal na pewno nieco słabszy niż Radomiak czy Pogoń Siedlce, ale nie należy się spodziewać łatwego meczu.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page