| Napisany przez Aldo, z 30-03-2011 00:00 |
Choć brzmi to trochę niepokojąco, niepokojące wcale nie jest. Wręcz przeciwnie, bo jak od dawna wiadomo, warto dmuchać na zimne. Także w sprawie różnego rodzaju lokalnych zagrożeń. W czwartek, pod przewodnictwem wieliszewskiego wójta, odbyło się posiedzenie gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Na początek głos zabrał wójt Paweł Kownacki. Pokrótce omówił problematykę bezpieczeństwa w gminie oraz poinformował o potencjalnych i realnych zagrożeniach występujących na jej terenie. Temat „pociągnął” szef ZZK, zastępca wójta Zenon Popławski, który zapoznał zebranych z planami pracy zespołu na rok bieżący. Zasadniczo wszyscy byli zgodni: lepiej zapobiegać niż leczyć. O profilaktycznych działaniach na rzecz szeroko pojętego bezpieczeństwa w gminie mówili w czwartek komendant komisariatu w Wieliszewie, dyrektor Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej, dyrektor Elektrowni Wodnej Dębe, a także przedstawiciel Zakładu Wodociągu Północnego. Z tego, co powiedzieli, można było wywnioskować, że, jak to się mówi, trzymają rękę na pulsie. Ostatni akcent spotkania należał do kierownik Referatu Zarządzania Kryzysowego UG Wieliszew Katarzyny Greśkiewicz. Przedstawiła ona prezentację dotyczącą teoretycznych i praktycznych aspektów ewakuacji.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|