18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Po prostu bosko Drukuj Email
Oceny: / 2
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez RafaM, z 16-09-2010 00:00
Edyta Geppert w sali widowiskowej legionowskiego ratusza

ImagePo wakacyjnej przerwie sala widowiskowa ratusza znów zaczęła rozbrzmiewać muzyką. A za sprawą koncertu artystki, która zainaugurowała nowy legionowski sezon kulturalny, była to muzyka na najwyższym poziomie. W sobotę (11 września) w Legionowie wystąpiła bowiem Edyta Geppert.

– Bardzo lubię Edytę Geppert, i to od wielu lat. Dlatego cieszę się, że mogę ją dzisiaj zobaczyć i posłuchać. Mieszkam w Legionowie i po prostu mam blisko na koncert – mówi Danuta Sieradzka. Jednak to nie odległość zadecydowała o tym, że podczas sobotniego koncertu Edyty Geppert na widowni nie było pustych miejsc, a bilety rozeszły się w ekspresowym tempie. – Ona śpiewa piosenki, które dają dużo do myślenia. Traktują o życiu, o miłości, o różnych ważnych sprawach. Nie są bez znaczenia, bez tematu – mówi pani Danuta. – Te piosenki są prawdziwe, z życia wzięte. Szczególną słabość mam do utworu „Kocham się życie”. Kiedyś byłam bardzo chora i to właśnie ta piosenka trzymała mnie przy życiu w tych trudnych chwilach – dodaje Ewa Żakowska. Podobne odczucia towarzyszyły z pewnością niejednej osobie, która zasiadła na widowni sali widowiskowej legionowskiego ratusza. Bo piosenki Edyty Geppert, jak niewiele innych, potrafią wzruszać i mocno oddziaływać na emocje. – Cieszę się, ze to co robię nie znika, tylko przynosi słuchaczom radość. To jest chyba najpiękniejsze spełnienie dla artysty. Dzielić się tym co się ma z innymi i przynosić im radość i wzruszenie – mówi Edyta Geppert.

Na brak ani jednego, ani drugiego nikt w sobotę nie mógł narzekać. Pojawiło się też coś, co na koncertach zjawia się niezwykle rzadko, a mianowicie – teatr. Cały recital Edyty Geppert był zaplanowany i wyreżyserowany jak prawdziwy muzyczny spektakl. Artystka weszła na scenę w kompletnej ciemności. Dopiero po chwili pojawiło się światło, które oświetliło tylko jej twarz. Zaraz potem popłynęła muzyka. Podczas koncertu Edyta Geppert pokazała swoje przeróżne sceniczne wcielenia. Od jazzowego, po wręcz kabaretowe, a skończywszy na tym najbardziej znanym dramatycznym i lirycznym. – Rzeczywiście tak zwana szersza publiczność zna mnie z tych może bardziej dramatycznych czy też lirycznych piosenek. Ja jednak nie mam wpływu na to, jak przedstawia mnie telewizja czy też radio. Natomiast ci, co chodzą na moje koncerty, wiedzą, że stać mnie na wiele i mam wiele twarzy – mówi artystka.

Recital trwał ponad godzinę, ale Edyta Geppert dała się namówić na jeszcze dwa długie bisy. I w konsekwencji tego, co artystka powiedziała o legionowskiej publiczności po koncercie, nie ma się temu co dziwić. – Czułam się dzisiaj bardzo dobrze na scenie. Mam wrażenie, że coś iskrzyło pomiędzy mną a publicznością. Ja starałam się ze wszystkich sił, jak tylko potrafię, sprawić, żeby ten wieczór był niezapomniany zarówno dla państwa, jak i dla mnie. Wydaje mi się, że chyba się udało – mówiła Edyta Geppert. A jeszcze długo po zakończeniu recitalu Edyta Geppert rozdawała autografy i przy okazji z każdym z legionowskich fanów zamieniła przynajmniej kilka słów.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page