| Napisany przez RafaM, z 16-09-2010 00:00 |
48-letni mężczyzna wjechał pod koła pociągu na przejeździe kolejowym w
Janówku
O ogromnym szczęściu może mówić kierowca renaulta clio, który w środę (8 września) rano wjechał pod pociąg ekspresowy. Do zdarzenia doszło około godziny 1000 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Janówku. Poszkodowanego z miejsca zdarzenia zabrał śmigłowiec ratowniczy.
Renault, kierowany przez 48-letniego Andrzeja W., wjechał pod ekspres relacji Kraków–Gdynia. – Nie znamy jeszcze wszystkich okoliczności tego wypadku. Mężczyzna jechał sam. Z miejsca zdarzenia zabrał go śmigłowiec ratowniczy i przewiózł do jednego z warszawskich szpitali – relacjonuje podkom. Robert Szumiata, oficer prasowy KPP w Legionowie. Andrzej W. pracował jako kierownik budowy w firmie modernizującej linię kolejową. Z relacji świadków wynika, że do wypadku doszło w momencie gdy mężczyzna wyjeżdżał z placu budowy znajdującego się tuż obok przejazdu kolejowego. – Najpierw jechał pociąg do Warszawy. Gdy przejechał, on wjechał na tory i pewnie nie zauważył tego ekspresu, co leciał do Gdyni. Całe szczęście, że jak go uderzył, to on już właściwie zjeżdżał z przejazdu. Jak pociąg go huknął, to samochód przekoziołkował i wylądował koło peronów – mówią świadkowie.
Najprawdopodobniej właśnie dzięki temu kierowcy renaulta udało się przeżyć. – Jeśli uderzenie pociągu byłoby o kilka centymetrów dalej, mężczyzna mógłby zginąć na miejscu. – Samochód został uderzony w tylne drzwi. Gdyby uderzenie nastąpiło w fotel kierowcy, skutki tego zdarzenia mogłyby być naprawdę tragiczne – mówi podkom. Robert Szumiata. Niemniej jednak stan 48-latka jest bardzo poważny. – Gdy lekarze go wyciągali z samochodu i opatrywali, strasznie krzyczał – mówi jeden ze świadków. – Jak nam się udało ustalić, poszkodowany miał uraz głowy, uraz odcinka szyjnego kręgosłupa oraz obrażenia wewnętrzne – mówi mł. bryg. Leszek Smuniewski, zastępca komendanta powiatowego PSP w Legionowie.
Zabezpieczanie wszystkich śladów i usuwanie skutków wypadku trwało kilka godzin. Ruch kolejowy na trasie Warszawa–Gdynia został wznowiony dopiero po godzinie trzynastej.
|
Komentarze użytkowników (1)
|
|
|