18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Festiwal i dary Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Wonder, z 14-09-2010 00:00
Na Dożynkach Gminnych w Wieliszewie obrodziło atrakcjami

ImageO ile rolników w naszym powiecie ostatnimi laty raczej nie przybywa, o tyle fantazji jego żyjącym na wsiach mieszkańcom – jak najbardziej. Podczas wieliszewskiego święta wręcz nie dało się tego nie zauważyć. I dobrze, bo plony plonami, a feta fetą. Porządny chłop zabawie przecież nie przepuści!

Choć sama dożynkowa tradycja jest z gruntu poważna i wymagająca dziękczynnego skupienia, zawsze następuje po niej czas na niczym nie skrepowaną radość. To oczywiste. W sobotę tej radości było wyjątkowo dużo. Wszystko dlatego, że tegoroczne święto rozpoczął Festiwal Aktywności Społecznej i Zawodowej Sołectw; innymi słowy, nowa inicjatywa Lokalnej Grupy Działania „Partnerstwo Zalewu Zegrzyńskiego”. A skoro festiwal, członkowie lokalnych społeczności z Chotomowa, Nieporętu, Somianki, Wieliszewa i Serocka starali się na nim wypaść jak najlepiej – śpiewając, tańcząc, prezentując swe możliwości aktorskie i, na specjalnych stoiskach, innego rodzaju, na przykład, kulinarne dokonania. W tej wielobojowej rywalizacji najlepsze okazały się słynące z kreatywności i nieokiełznanych temperamentów członkinie Koła Gospodyń Wiejskich ze Skubianki. W końcu gdy ma się w składzie samą Ałłę Pugaczową (vel Joannę Folwarską…), inaczej być przecież nie mogło. Wicestarosta Janusz Kubicki i szef LGD „Partnerstwo Zalewu Zegrzyńskiego” Edward Trojanowski nagrody za zwycięstwo wręczali w każdym razie bez mrugnięcia okiem.

Po występach przyszedł czas na dożynkowe nabożeństwo. Odprawili je wspólnie proboszczowie parafii w Wieliszewie i Janówku Pierwszym – ks. Grzegorz Kucharski i ks. Jan Gołembiewski. Po mszy św. podczas której kapłani poświęcili chleb i tradycyjne wieńce głos zabrał wójt gminy Wieliszew Waldemar Kownacki. Swoje słowa kierował on głównie w stronę rolników. Bo jego zdaniem to właśnie oni w największym stopniu wezmą na swoje barki ciężar kryzysu ekonomicznego dotykającego obecnie Europę i świat. Makroekonomia, choć ważna, nie przeszkodziła jednak uczestnikom dożynek w wieńczącej je zabawie. O dobre nastroje gości imprezy zadbali tego wieczora muzyczni specjaliści od piosenek lekkich, łatwych i przyjemnych oraz Jan Wojdak z zespołem Wawele. Grano i śpiewano, nie mówiąc już o tańcu, do późnego wieczora. Było fajnie, ale – na szczęście tylko w sensie dosłownym – nie wystrzałowo. Ze względu na wysokie koszty walki z powodzią oraz wsparcie udzielone gminom dotkniętym kataklizmem wieliszewscy organizatorzy zdecydowali się na rezygnację z kosztownego pokazu fajerwerków.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page