18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Wjechał w radiowóz Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez RafaM, z 06-09-2010 00:00
Groźny wypadek przed wjazdem na most w Zegrzu

ImageTrzy osoby poważnie ranne, w tym policjant oraz dwa rozbite samochody osobowe i jeden policyjny radiowóz – to skutek wypadku, do którego doszło w ubiegły piątek (27 sierpnia) przed wjazdem na most w Zegrzu.

Zdarzenie to poprzedziła kolizja drogowa. – Około godziny piętnastej oficer dyżurny policji otrzymał informację, że właśnie w miejscowości Zegrze niedaleko mostu dachował samochód. Policjanci pojechali natychmiast na miejsce wypadku i w rozmowie ze świadkami tego zdarzenia ustalili, że kierowca busa jechał sam i zaraz po tym zdarzeniu, uciekł. Mieliśmy więc podejrzenia, że może być nietrzeźwy lub pod wpływem narkotyków – relacjonuje podkom. Robert Szumiata, oficer prasowy KPP w Legionowie. Dzięki rysopisowi sporządzonemu na podstawie zeznań świadków zdarzenia policjantom udało się go zatrzymać. Mężczyzna faktycznie był pod wpływem alkoholu.

Nietrzeźwy sprawca kolizji został zabrany do radiowozu. – W chwili kiedy w policyjnym samochodzie, zaparkowanym na poboczu, siedział policjant, a na tylnej kanapie ten właśnie mężczyzna, w tył radiowozu z ogromną siłą uderzył samochód osobowy marki hyundai. Jego kierowca najprawdopodobniej zagapił się na stojący radiowóz i na przewrócony samochód – mówi podkom. Szumiata. W wyniku zderzenia ranni zostali: kierowca hyundaia, siedzący w radiowozie policjant oraz zatrzymany mężczyzna. Po udzieleniu im pierwszej pomocy, wszyscy poszkodowani zostali przewiezieni do jednego z warszawskich szpitali. Uderzenie było tak silne, że wydobycie kierowcy hyundaia stało się możliwe dopiero po interwencji straży pożarnej.

ImagePrzed wjazdem na most w Zegrzu w kierunku Legionowa natychmiast utworzył się gigantyczny korek. W pewnym momencie zarówno kierowcom, jak i policjantom puściły nerwy. – Mamy rannego policjanta i dwie osoby w ciężkim stanie, a ja mam pana przepuścić, żeby mógł pan przejechać. To jest wypadek, ja muszę ślady zebrać – mówił do podenerwowanych kierowców jeden ze znajdujących się na miejscu wypadku funkcjonariuszy drogówki. Zabezpieczania śladów oraz usuwanie skutków kolizji trwało do późnych godzin popołudniowych. Do Legionowa można się było dostać wyłącznie przez Jachrankę i Dębe.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page