| Napisany przez RafaM, z 26-08-2010 00:00 |
Szósty Legionowo Rock Festiwal już za nami
Sześć lat wystarczyło, aby Legionowo Rock Festiwal, który wystartował w 2005 roku, stał się jedną z ważniejszych punkowych letnich imprez w kraju, a już na pewno największym tego typu festiwalem na Mazowszu. Ostatnia edycja festiwalu odbyła się 15 sierpnia na legionowskim rynku miejskim.
– Coraz więcej ludzi z całej Polski przyjeżdża na nasz festiwal, i to dobrze. Życzyłbym sobie, żeby to przedsięwzięcie rozwijało się w tę właśnie stronę, żeby to była cały czas fajna zabawa w dobrej atmosferze. Tu widać różne pokolenia i różnych ludzi. Niektórzy wyglądają subkulturowo, inni z kolei tak jakby właśnie wyszli z pracy. Wszyscy jednak przychodzą tutaj i słuchają muzyki. O to nam właśnie chodzi – mówi Robert Szymański, kierownik artystyczny festiwalu. Ale chodzi też i o to, aby tą imprezą, która zawsze odbywa się 15 sierpnia, uczcić przypadające na ten dzień jedno z ważniejszych świąt państwowych. Fakt ten mocno podkreślał prowadzący festiwal, znany dziennikarz muzyczny, Marek Wiernik. – Chcemy przypominać o wydarzeniach sprzed 90 lat i opowiadać młodym ludziom o bohaterstwie młodych Polaków walczących w Bitwie Warszawskiej – mówi dziennikarz.
Podczas szóstej edycji Legionowo Rock Festiwalu na miejskim rynku zagrało w sumie sześc kapel. W tym roku wyjątkowo silną reprezentację miała legionowska scena punkowa. Oprócz Sex Bomby, można było jeszcze zobaczyć i usłyszeć kultową w niektórych kręgach kapelę PDS. Jest ona niestety bardziej znana i ceniona w kraju niż w swoim rodzinnym mieście. Być może po ich niedzielnym koncercie to się zmieni. Tym bardziej, że po latach ciszy o PDS-ie znów robi się głośno. – W tej chwili gramy po raz pierwszy od trzech lat więcej koncertów niż prób. A jak siły nadprzyrodzone spowodują, że uda nam się nagrać trzecią płytę, to będzie nasza trzecia płyta. W tym momencie wydajemy też kawałek na składankę Tribute to Ramonnes – mówi Marcin Golański, gitarzysta PDS.
Poza Sex Bombą i PDS-em na szóstym Legionowo Rock Festiwal wytępiły jeszcze Zielone Ludki – laureat tegorocznej Cegły, kaszubski The Damrockers i śląski Bulbulators. Gwiazdą festiwalu byli weterani brytyjskiej sceny punkowej 999. – Kapela przyleciała do Polski specjalnie na ten jeden koncert w Legionowie. Jest to zespół z pierwszej fali punk rocka, który zaczynał razem z The Damned, Sex Pistols i The Clash. Regularnie koncertują i wydają płyty – mówi Robert Szymański. Takich gwiazd podczas kolejnych edycji Rock Festiwalu było znacznie więcej. W Legionowie występowali między innymi The Vibrators, The Bones, Guitar Gangsters i Goldblade. Ich obecność, a przede wszystkim fakt, że znajdują się ludzie, którzy chcą ich słuchać, świadczy o tym, że punk rock przeżywa w tej chwili swój renesans. I dobrze, że w odrodzeniu tej jednej z ważniejszych subkultur, Legionowo odgrywa tak znaczącą rolę.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|