| Napisany przez Wonder, z 05-08-2010 00:00 |
Na zaproszenie wójta gminy Nieporęt Sławomira Macieja Mazura jego samorządowe włości odwiedziła niedawno grupa młodzieży z zaprzyjaźnionej bułgarskiej gminy Dolna Bania. Szybko okazało się, że Polak nie tylko z Węgrem, ale i z Bułgarem – choć niekoniecznie przy użyciu słów – dogaduje się znakomicie.
Bazą wypadową składającej się z 21 dzieci i 6 opiekunów bułgarskiej delegacji stanowił Ośrodek Wypoczynkowy Promenada. To stamtąd zagraniczni goście wyruszali i na – tak jak ta w urzędzie gminy – oficjalne wizyty, i na takie zupełnie na luzie. Przy czym nie byli w swych eskapadach osamotnieni, jako że szybko dołączyły do nich dzieci ze szkoły w Józefowie. I ochoczo towarzyszyły im przez cały okres pobytu. A działo się w tym czasie niemało. Może nie wedle powiedzenia „zastaw się, a postaw się”, trzeba jednak przyznać, że nieporęccy gospodarze postarali się, aby Bułgarzy wyjeżdżali z Polski z jak najlepszymi wspomnieniami.
Żelaznym punktem programu były oczywiście wszystkie atrakcje oferowane przez Jezioro Zegrzyńskie: pobyt na Dzikiej Plaży, rejs tramwajem wodnym, jazda na „bananie” – słowem, wodny program obowiązkowy. Goście z Bułgarii odwiedzili też Warszawę. Przy czym od zwykłych turystów różnili się np. tym, że w Parku Praskim dali popis swych umiejętności tanecznych i wokalnych, a na Górce Szczęśliwickiej… jeździli na nartach. Pomimo pewnych trudności językowych polsko-bułgarska integracja przebiegła jak należy. Szkoda tylko, że tak szybko.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|