| Napisany przez Waldek Siwczyński, z 05-08-2010 00:00 |
W ratuszu znaleziono nowy oręż w walce o legionowski wizerunek
Po czym poznać miasto, które ma już za sobą najważniejsze inwestycje w lokalną infrastrukturę? Ano po tym, że zamiast na przykład kłaść nowe rury, kładzie nacisk na swoją promocję. Ostatnio tą drogą poszli również w Legionowie. Do tego z pomocą wynajętych specjalnie w tym celu zawodowców.
Po co to całe zamieszanie? Zastępca prezydenta Legionowa wyjaśnia: – Każda dziedzina życia ulega profesjonalizacji i w związku z tym potrzebujemy również profesjonalnego doradztwa w tym zakresie. Dlatego w konkursie ofert wybraliśmy firmę, która wykazała się dużym doświadczeniem, jeśli chodzi o projekty samorządowe – mówi Piotr Zadrożny. – Agencja Metamorphosis współpracowała między innymi z Puławami, Koszalinem i Sieradzem. To dla nas dobra rekomendacja. Są to wprawdzie miasta większe od Legionowa, ale takie, które również świetnie się rozwijają i mają co pokazać – dodaje kierująca miejską promocją Anna Szczepłek. I urzędnicy pokazywali. Fachowcy od miejskiego marketingu zobaczyli zarówno to, co w Legionowie ładne, jak i to czym miasto chwalić się nie powinno. Odbyło się też kilka spotkań z urzędnikami, ze specjalnie powołanym zespołem ds. budowania marki Legionowo i z mieszkańcami, podczas których ludzie z agencji skrzętnie notowali wszelkie ich uwagi i pomysły.
Niezależnie od prestiżowych korzyści płynących z miejskiego lansowania, jego zleceniodawcy liczą też na inne profity. Takie przeliczalne na samorządowe złotówki. – Każdy nowy mieszkaniec, osoba, która tu się zamelduje, oznacza dodatkowe, pochodzące z podatków, pieniądze w budżecie miasta. Dotyczy to także przedsiębiorców. Jeżeli ktoś założy tu swój biznes, tu będzie płacił podatki i tu utworzy nowe miejsca pracy – dodaje Piotr Zadrożny. Póki co, popracować jednak trzeba będzie przy pokazaniu Legionowa z możliwie najlepszej strony. Za niespełna pięćdziesiąt tysięcy złotych ludzie z zewnątrz spojrzą na nie świeżym, do tego wolnym od emocji okiem. Co ciekawe, ci „wewnątrz” także przy promocyjnej robocie się przydadzą. – Wszystkie propozycje agencji chcemy konsultować z mieszkańcami, bo mamy świadomość, że bez poparcia legionowian to my tej marki nie wykreujemy. Tu mieszka kilkadziesiąt tysięcy jej ambasadorów i tylko mając wewnętrzne przekonanie, że chcemy tak a nie inaczej pokazywać się na zewnątrz, możemy tę markę zbudować – mówi Anna Szczepłek.
Na zakończenie promocyjnych przygotowań legionowscy urzędnicy otrzymają od agencji tak zwany katalog narzędzi. W przyszłości te marketingowe, sprawdzone wielokrotnie metody posłużą do zbudowania również marki miasta Legionowo. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w efekcie powstanie produkt naprawdę wysokiej jakości. Po prostu markowy.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|