07.02.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Pl±sa³y ku czci Kupa³y Drukuj Email
Oceny: / 0
Kiepski¦wietny 
 
Napisany przez Waldek Siwczyñski, z 19-07-2010 00:00
Trzynastka wcale nie musi byæ pechowa

ImageJak to ju¿ od wielu lat ma w zwyczaju, folklorystyczna impreza pod nazw± Kupalnocka zawita³a w niedzielê na serocki rynek. I choæ zrobi³a to po raz trzynasty, jej organizatorzy nie wykazali ani odrobiny sk³onno¶ci do przes±dów.

– Zawsze w dzienniku mia³em trzynastkê, pokój w którym siedzê, ma numer trzyna¶cie, wiêc my¶lê ¿e bêdzie szczê¶liwa. A mówi±c nieco powa¿niej, powodzenie gwarantuje nam po pierwsze pogoda, a po drugie doskona³e zespo³y, bo z wystêpów w poprzednich miastach wiemy ju¿ jak siê prezentuj± – mówi Piotr Kowalczyk, dyrektor O¶rodka Kultury w Serocku. A zaprezentowa³y siê jak zwykle znakomicie. W Serocku, podobnie jak na kupalnockowych koncertach w Glinojecku, P³oñsku i Ciechanowie, wyst±pili arty¶ci z Ukrainy, Mo³dawii, W³och oraz Egiptu. No i oczywi¶cie gospodarze, czyli cz³onkowie Ludowego Zespo³u Artystycznego Serock. Nawiasem mówi±c, w tradycyjnych strojach i pl±saniu do wiejskiej muzyki ci ostatni nie widz± nic, jak mawia m³odzie¿, obciachowego. Dostrzegaj± za to ca³± masê mniej lub bardziej wymiernych korzy¶ci. – Bardzo fajna atmosfera jest w tym zespole, prawie jak w rodzinie. Jest mi³o i przyjemnie, no i du¿o razem je¼dzimy na koncerty – mówi Przemys³aw Sawczuk. – Teraz jest modny taniec nowoczesny, towarzyski, a taniec ludowy to zupe³nie co¶ innego. Dziêki niemu mo¿emy siê wyró¿niaæ – dodaje Magdalena Kucharska.

Zanim jednak serocczanie mieli okazjê wyró¿niæ siê na scenie, imprezê rozpocz±³ korowód, po którym ka¿dy z zespo³ów da³ krótki pokaz swych artystycznych umiejêtno¶ci. To ¿elazny i potrzebny punkt kupalnockowego programu, bo dziêki niemu publiczno¶æ chêtniej pod±¿a pó¼niej pod scenê. A tam jak zwykle królowa³y urzekaj±ce si³± przekazu d¼wiêki i obrazy. Pocz±wszy od staropolskiej elegancji i powagi, poprzez s³owiañsk± ¿ywio³owo¶æ m³odych Ukraiñców, a skoñczywszy na wiruj±cych w swych niecodziennych strojach tancerzy z kraju faraonów. Krótko mówi±c, kilka godzin ¶wietnej rozrywki urozmaiconej dodatkowo przez „godoj±cych po ¶lunsku” konferansjerów z zaprzyja¼nionego z Serockiem Radzionkowa.

Mimo zachmurzonego nieba, zgodnie z prognozami miejscowych, na g³owy widzów nie spad³a ani kropla deszczu. Na wystêpuj±cych artystów spad³a za to burza oklasków. Co zarówno im samym, jak i promocji Serocka jak najbardziej s³u¿y. – Proszê mi pokazaæ wiele miast, gdzie jest tego typu festiwal. A druga rzecz, na co dzieñ ogl±daj±c przeró¿ne festyny „z okazji”, widzimy, ¿e zmienia siê tam w zasadzie tylko nazwisko wykonawcy. Wszêdzie króluje muzyka pop, która nikogo ju¿ nie zaskakuje. Tutaj za¶ jeste¶my zaskakiwani mnóstwem wra¿eñ; mamy okazjê zetkn±æ siê z innymi kulturami, a z drugiej strony Serock poznaj± mieszkañcy ró¿nych zak±tków ¶wiata – dodaje Piotr Kowalczyk. A có¿ wiêcej do organizacyjnego szczê¶cia potrzeba? Chyba tylko tego, ¿eby podobnych do Kupalnocki imprez by³o w ci±gu roku jeszcze wiêcej. Kto wie…

Komentarze u¿ytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »
Go to top of page Go to top of page