| Napisany przez RafaM, z 16-07-2010 00:00 |
60-lecie istnienia Koła Miejskiego nr 13 PZW w Legionowie
Legionowskie Koło Miejskie numer 13 Polskiego Związku Wędkarskiego ma już… 60 lat. W ubiegłym tygodniu obchodził swój okrągły jubileusz. Z tej okazji wędkarzom z Legionowa został uroczyście nadany nowy sztandar koła.
Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej odprawionej, w kościele parafii św. Jana Kantego w Legionowie. Podczas nabożeństwa ks. prałat Lucjan Szcześniak poświęcił nowy sztandar, który został ufundowany ze składek członków trzynastki oraz jej sympatyków. Po nabożeństwie goście udali się do stanicy koła znajdującej w Zegrzu przy ul. Rybaki. Tam przebiegła dalsza część uroczystości. Jej główny punkt także był związany ze sztandarem. Pożegnano stary, który przekazano teraz legionowskiemu Muzeum Historycznemu, a w nowy wbito symboliczne gwoździe. Dzień po głównych obchodach 60-lecia istnienia koła dla jego członków zorganizowano urodzinowe zawody wędkarskie. Pierwsze miejsce i puchar sześćdziesięciolecia zdobył Stefan Dębski, drugi był Rajmund Litwiński, a trzeci Józef Lupa.
Legionowscy wędkarze, co oczywiste, na łowisku rywalizują nie tylko przy okazji okrągłych jubileuszy. Udowodnili to już tydzień po obchodach 60-lecia istnienia koła, organizując drugą z pięciu przewidzianych regulaminem edycji zawodów spinningowych o Grand Prix Koła Miejskiego nr 13 Polskiego Związku Wędkarskiego w Legionowie. W sobotę (3 lipca) rano na wody Jeziora Zegrzyńskiego wypłynęło blisko czterdziestu wędkarzy. – Poziom, jak na nasze możliwości i warunki, był bardzo dobry – mówił po zawodach Mirosław Konopka, sekretarz KM nr 13 PZW w Legionowie i jednocześnie sędzia główny zawodów. Trzeba bowiem pamiętać, że ubiegłoroczna przyducha znacznie zmniejszyła rybostan w Jeziorze Zegrzyńskim. – Rzeczywiście dała się nam ona we znaki. Dzisiaj zostały wyłowione tylko okonie. Nie złapaliśmy żadnego szczupaka, sandacza ani suma. Chociaż zawodnicy mówili, że walczyli z takimi rybami, aczkolwiek nie udało się ich wyjąć – dodaje Konopka.
Tak więc ci, którzy nastawili się przede wszystkim na okonia, mogli liczyć na zajęcie wysokiego miejsca w zawodach. Jednym z wędkarzy, który tak właśnie zrobił, był Józef Lupa, zwycięzca drugiej edycji zawodów o grad prix legionowskiego koła. – Do połowu tego okonia używałem metody bocznego troka oraz obrotówki. Część ryb złowiłem na tak zwany boczny trok, natomiast część na blachę obrotową – mówi pan Józef. O tym, że ma on rękę do spinningu, świadczy zdobyty w ubiegłym roku tytuł mistrzowski. W tym roku, jak sam przyznał, jest również na dobrej drodze, aby ten wynik powtórzyć. W pierwszych i w drugich zawodach był bowiem pierwszy. Kolejne spinningowe zmagania odbędą się już za miesiąc.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|