| Napisany przez Wonder, z 13-07-2010 00:00 |
Przeszłość na żywo
Ostatni dzień tygodnia można spędzać z rodziną, można z przyjaciółmi, ale da się to także zrobić z historią. W poprzednią niedzielę legionowskie muzeum, jak co miesiąc, przygotowało dla zwiedzających ciekawą ekspozycję tematyczną. Jej motywem przewodnim był pokaz wojennego wyposażenia żołnierzy 1. Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki.
– Dlaczego akurat kościuszkowcy? Bo mamy w Legionowie żołnierzy kościuszkowców, a niedługo przypada kilka związanych z nimi rocznic. Przy sali tradycji jednostki można wprawdzie obejrzeć działa czy moździerze, brakuje tam jednak sprzętu mobilnego – mówi Erazm Domański z Muzeum Historycznego. A w niedzielę sprzęt się znalazł. Stało się tak za sprawą współpracy z Muzeum 2. Korpusu w Józefowie. Ta niedawno powstała placówka jest wyjątkowa co najmniej z dwóch powodów: dysponuje pełnosprawnymi zabytkami militarnej motoryzacji i jest prywatna. Według samego właściciela po prostu… tak wyszło. – Przypadek zrządził, że udało mi się zgromadzić sporą kolekcję ciekawych rzeczy z dawnych lat. A potem jakoś poszło – wspomina Mariusz Niewiedzielski.
Jedną z atrakcji imprezy – oprócz Jeepa Willysa i innych militariów – był wojskowy, będący jeszcze niedawno kurnikiem, ciężarowy chevrolet. To również dzięki niemu zainteresowani historią mieszkańcy mogli poznać uroki żołnierskiego podróżowania. Tyleż zresztą wątpliwe, ile rzadkie. – Samochód to był pewien luksus, gdyż nawet pod koniec wojny kościuszkowcy używali dużo koni – przypomina Erazm Domański. Jedno nie ulega wątpliwości: stado zabytkowych mechanicznych rumaków pomaga zainteresować historią te osoby, których zwykłymi końmi do muzeum zaciągnąć nie sposób. – Co innego obejrzeć film, a co innego takim pojazdem się przejechać. My, prowadząc żywe lekcje historii, wysyłamy do szkół zespół świetnie przygotowanych ludzi, którzy na miejscu rozstawiają obóz wojskowy – mówi Niewiedzielski. Reszta należy już do zwiedzających. A tych, tak jak w Legionowie, z reguły nie brakuje: zarówno niedzielnych z racji dnia tygodnia, jak i ze względu na poziom historycznej pasji. Na szczęście coraz częściej górę biorą ci pierwsi.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|