08.02.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Statut tkwi w szczegółach Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Wonder, z 13-07-2010 00:00
Wieliszewscy radni zmienili najważniejszy gminny dokument

ImageNieczęsto zdarza się, aby lokalni samorządowcy zmuszeni byli do zmiany obowiązującego ich statutu. Nieczęsto, ale jednak. Za sprawą powiększenia gminnych włości o Michałów-Reginów w Wieliszewie stało się to najpierw koniecznością, a kilkanaście dni temu faktem. Po dwóch latach przygotowań.

Jako się rzekło, do pracy nad nowym statutem zabrano się w Wieliszewie przed mniej więcej dwoma laty. Z inicjatywy ówczesnego szefa tamtejszych radnych Jana Sołtysa powołano specjalną komisję, której przewodniczącym został – jeszcze niedawno przecież nieporęcki – radny Edwin Zezoń. Ten, wzmocniony zapewne secesyjną energią, do działania zabrał się z właściwym sobie zapałem. Czy szybkość, z jaką przełożył się on na konkrety, była odpowiednia, tu zdania są podzielone. Fakty natomiast świadczą o tym, że nie wszyscy radni dotrwali do statutowego finału. – Ostatnio nie pracowałem nad tym statutem, nie przyglądałem mu się. Delikatnie się z tego wycofałem i stanąłem z boku – przyznaje odwołany niedawno z funkcji przewodniczącego rady Jan Sołtys. Tak czy inaczej, 16 czerwca podczas uroczystej jubileuszowej sesji radni nowy statut poparli. Jednogłośnie.

– Pozwoliliśmy sobie uaktualnić, doprecyzować i usprawnić wiele różnych zapisów. Niezależnie od zmiany liczby miejscowości czy powierzchni, wprowadziliśmy m.in. paragraf dotyczący promocji gminy, nadawania jej mieszkańcom honorowego obywatelstwa czy wypłacania stypendiów. Generalnie rzecz biorąc, w statucie pojawiło się wiele nowych elementów – mówi wójt Waldemar Kownacki. W dużej mierze dotyczą one funkcjonowania wieliszewskiej rady. Po kontrowersjach związanych z pozbawieniem stołka Jana Sołtysa wprowadzono na przykład zapisy pozwalające odwoływać dotychczasowego i powoływać nowego przewodniczącego rady gminy na tej samej sesji. Częściowo zmieniła się też nomenklatura związana z funkcjami pełnionymi przez jej członków, w tym samego przewodniczącego, teraz również „prowadzącego”. – Sprowadza się to do zapewnienia ciągłości funkcjonowania, bo bywają w radzie, zwłaszcza mocno skonfliktowanej, sytuacje, w których przewodniczący niekoniecznie chce dobrze organizować jej pracę, a rada jest innego zdania. Dzięki nowemu statutowi dostała ona możliwość przejęcia inicjatywy bez groźby zablokowania jej prac – dodaje, dość trzeba przyznać enigmatycznie, wójt Kownacki. Gdy jednak nałoży się tę wypowiedź na wspomniane już boje o dowodzenie wieliszewską radą, wszystko nagle staje się jasne. Jak, nie przymierzając, statutowe zapisy.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page