| Napisany przez Aldo, z 13-07-2010 00:00 |
To był naprawdę fajny, ciekawy i pouczający czas. Od początku marca, przez cztery miesiące, młodzież z gminy Serock brała czynny udział we współfinansowanym ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekcie pod nazwą „Sztuka Serock jednoczy”. Nazwą, która wcale nie okazała się na wyrost.
W sobotę (19 czerwca), po serii plastyczno-teatralnych warsztatów odbywających się w wielu miejscowościach gminy, przyszła pora na uroczyste zakończenie projektu. Miejsce wybrano znakomite, bo klimatyczną serocką plażę. I choć finałowe przedstawienie toczyło się nie na deskach teatru, lecz na tamtejszym molo, towarzyszące uczestnikom nastroje dalekie były od molowych – zdecydowanie królowały wśród nich optymistyczne, durowe tonacje. Sobotni spektakl opowiadał o poszukiwaniu przez rozbitków swojego miejsca na ziemi. Ich przewodnikiem był niepełnosprawny chłopiec. Jego wrażliwość i spostrzegawczość pozwoliły wypatrzyć wyjątkową krainę, w której – osiedlając się w niej i bezkonfliktowo żyjąc – wszyscy odnaleźli swoje miejsce na ziemi. Były w tej sztuce dynamizm i żywiołowość, ale też szansa na głęboką refleksję nad tematem. Przede wszystkim dominowała jednak młodość – choć momentami dało się odnieść wrażenie, że opowieść, której się słucha, jest niebywale dojrzała, jak na wiek osób, które ją snują. Co zresztą dobrze o tych osobach świadczy. Scenariusz przedstawienia napisali sami uczestnicy warsztatów. Opracowanie muzyczne na wiolonczelę przygotowała i wykonała Marzena Białobrzeska-Korzycka, której towarzyszyła Maja Radomska z podopiecznym z grupy wokalnej „Incanto”. Reżyserią świateł i dźwięku zajął się Janusz Orzepowski, reżyserią zaś Betina Dubiel oraz asystująca jej Karolina Król.
Sobotnie spotkanie na plaży było również okazją do podsumowania tego, co działo się podczas dziewięciu warsztatów teatralnych, w których uczestniczyli młodzi mieszkańcy gminy Serock. Prezentacja multimedialna ze zdjęciami i fragmentami filmowymi pokazała, że był to czas i wytężonej pracy, i dobrej zabawy. Tym lepszej, że wzbogacającej jej uczestników o nowe doznania i umiejętności. Ale nie tylko na „molowej” scenie tego popołudnia wiele się działo. Seroccy twórcy zadbali też i o to, by również publiczność poczuła się inaczej niż na zwykłym spektaklu. Przed wejściem na plażę każdy z widzów otrzymywał naklejkę oraz zadanie do wykonania. I z reguły ochoczo wcielał je w życie. Życie, które po zakończeniu projektu toczyć się w gminie Serock będzie wprawdzie nadal. ale dla wielu młodych twórców jednak inaczej. Bo sztuka naprawdę jednoczy ludzi. I ich zmienia – na lepsze.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|