07.02.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Piknik pod dobrą gwiazdą Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Waldek Siwczyński, z 18-06-2010 00:00
Kolejna udana impreza w parafii Matki Boskiej Fatimskiej

ImageOd kilku dobrych lat ksiądz Tomasz Chciałowski przekonuje swych parafian, że droga do wiary wcale nie musi być wyboista, kręta i pełna wyrzeczeń. A ponieważ czyni to skutecznie, trudno się dziwić towarzyszącej jego przedsięwzięciom frekwencji. W sobotę na piknik rodzinny wpadł nawet sam Jerzy Połomski. A skoro już wpadł, to i zaśpiewał.

Odkąd ksiądz Tomasz pojawił się w parafii Matki Boskiej Fatimskiej, wiele się tam zmieniło. Jedną z nowinek były cykliczne pikniki rodzinne dla okolicznych mieszkańców. W sobotę odbyła się już ósma tego typu impreza, tradycyjnie pod hasłem „W zdrowym ciele zdrowy duch”. – Konwencja jest taka jak zwykle: zaczynamy od święcenia rowerów, później rajd rowerowy, gry i zabawy dla dzieci. W tym roku dołączyły do nas także legionowskie przedszkola. Występowały na pikniku dzieci, wystąpiły też ich wychowawczynie – mówi ksiądz Chciałowski. One to właśnie na parafialnym boisku zaprezentowały sztukę zatytułowaną „Balet w pokoju lalek”. Stanowiła ona widowiskowy przerywnik dla młodych sportowców, którzy zgodnie z przyświecającym piknikowi mottem byli w sobotę najważniejsi. Również dlatego, że praca z dziećmi to jeden z priorytetów księdza Chciałowskiego. – Wychodzi ona z różnymi skutkami. Ale akurat przy takich imprezach jak piknik, wspaniale. Wtedy jesteśmy jedną wielką rodziną; bawią się młodsi, bawią się starsi, a rozgrywki sportowe są prowadzone kulturalnie i zgodnie z zasadami fair play. Myślę, że o to właśnie chodzi – dodaje kapłan.

ImagePodobnego zdania są również parafianie. Tyle że oni owoce kapłańskiej kreatywności księdza Tomasza mają okazję zbierać już na domowym gruncie. – To świetny pomysł. Zresztą ta parafia, za sprawą placu zabaw, fontanny czy specjalnych mszy dla dzieci jest z nich znana. Niewątpliwie takie imprezy przybliżają najmłodszym ludziom Kościół i temat wiary. Mimo że oni się tu głównie bawią, jest to odczuwalne – uważa Agata Paprocka. Odczuwalna była także w sobotę naprawdę rodzinna, sielankowa atmosfera. Dzięki hojności sympatyzujących z imprezą sponsorów oraz żołnierzom, Miejskiemu Ośrodkowi Kultury i stowarzyszeniu Amicus kolejny raz udało się parafialne włości zamienić w krainę słodyczami i grochówką płynącą. To ważne, bo dzięki symbolicznej za nie odpłatności szybciej zakończy się i budowa nowego kościoła, i problemy ofiar tegorocznej powodzi. Co się tyczy końca samego pikniku, muzycznie uświetnił go Jerzy Połomski. Biorąc pod uwagę jego światopogląd – nieprzypadkowo. – Wiarę wyniosłem z głęboko religijnego domu. To sprawiło, że choć mój zawód raczej od niej odciąga, na co dzień mi ona towarzyszy – mówi artysta. Zdaniem pana Jerzego oprócz wiary w życiu niezbędne jest jednak coś jeszcze. – Oczywiście piosenka. Stanowi ona jak gdyby odgromnik, wentyl, którym uchodzą wszystkie nasze zmartwienia i problemy, oferuje chwile uroczego zapomnienia – dodaje piosenkarz. Inna sprawa, że wśród utworów śpiewanych przez Jerzego Połomskiego wiele jest takich, o których zapomnieć zwyczajnie się nie da. Jego sobotni występ tylko to potwierdził.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page