| Napisany przez Aldo, z 29-04-2010 00:00 |
Wieliszew coraz mocniej okopuje się na pozycji jednego z gminnych liderów powiatowego życia kabaretowego. Tym razem potwierdził ją czwartkowym występem Kabaretu Skeczów Męczących. Jak się szybko okazało, męczących nie aż tak bardzo.
Do przełożonego ze zrozumiałych względów kabaretowego show doszło wreszcie w miniony czwartek. Sądząc po jak zwykle świetnej frekwencji, możliwość zwrotu zakupionych wcześniej biletów nie była wśród wieliszewian wybierana zbyt często. Czemu zresztą trudno się specjalnie dziwić. Istniejący od siedmiu lat kielecki Kabaret Skeczów Męczących nie zalicza się wprawdzie do telewizyjnej ekstraklasy, ale po pierwsze nie grywa też w satyrycznej okręgówce, a po drugie ci z najlepszej ligi nie zawsze są tymi, którzy akurat grają najlepiej. Opcja pośmiania się z czegoś innego niż scenka w chińskiej restauracji albo z owłosionej Mariolki tym bardziej więc jest doceniana przez prawdziwych miłośników kabaretu.
Chłopaki z krainy latających scyzoryków nie zawiedli. Utytułowany satyryczny kwartet zaprezentował praktycznie wszystkie ze swoich najlepszych skeczów, takich jak choćby Śruba, Śruba na sylwestra, Trfam, telegra czy Hymn Euro 2012. Bawiąc publiczność i samych siebie również. A ta wieliszewska widziała już przecież niejedno. Od grudnia 2006 roku, czyli od początku tego typu aktywności gminnych speców od kultury, przez „deski” sali widowiskowej przewinęli się Kabaret Moralnego Niepokoju, Ireneusz Krosny, Koń Polski, Kabaret Hrabii, Formacja Chatelet, Neonówka, Paranienormalni, Łowcy. B, Grupa MoCarta, Grupa Rafała Kmity i Kabaret Limo. Jak na jedną niewielką gminę, to sporo. Ale spokojnie, ma być jeszcze więcej.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|