18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Jazda z TYM CIACHem Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Waldek Siwczyński, z 25-03-2010 00:00
Salwy śmiechu niemal rozsadziły salę widowiskową ratusza

ImageTakiego kabaretowego czwartku nie było w Legionowie od dawna. Kto wie, może nawet nigdy. Bo pomijając obecność dwóch satyrycznych gwiazd, nie zdarzyło się jeszcze, aby jedna z nich, jak Stanisław Tym, była w tej branży swego rodzaju guru. Zanim jednak doszedł on do głosu, publicznością zajął się kabaret Ciach.

Co ciekawe, pierwszy czwartkowy podmiot artystyczny robił to nie po raz pierwszy. – Wracamy do Legionowa z dużym sentymentem, ponieważ tak się złożyło, że w 1994 roku daliśmy tu jeden z pierwszych naszych wyjazdowych koncertów. Było to udany występ, który potwierdził sens zajęcia się tym na poważnie – mówi Janusz Rewers. Jak pokazał czas, legionowianie zrobili dla kabaretowej sceny dobry uczynek. Artyści z Zielonej Góry potwierdzili, że absurdy naszej rzeczywistości potrafią tropić jak mało kto, a bez obCiachu śmiać można się dosłownie ze wszystkiego. Jak dało się usłyszeć gołym uchem, publiczność była tego samego zdania. Świetna forma kabaretu Ciach to, jak zapewniali jego członkowie, po części wpływ estradowej współpracy ze Stanisławem Tymem. I trudno się… tymu dziwić. – To jest nobilitujące, inspirujące i rozwijające, bo jednak oko mistrza czyni swoje – przyznaje ciachowy lider.

ImageA mistrz jak to mistrz, inspirować potrafi. Choćby i (o czym osobiście przekonała się ekipa LTV) oryginalnym spojrzeniem na powszechnie przyjętą konwencję telewizyjnego wywiadu. – I w dupę nie wiadomo dlaczego ja mówię! Bo żeby ktoś mi zadał jakieś pytanie; żeby to była rozmowa, no to musi być dwóch, rozmawiamy na jakiś temat: pan pyta, ja odpowiadam. I to ma sens. Natomiast jeżeli pana nie widać, a ja coś mówię to znaczy, że albo mi palma odbiła, albo jeszcze gorzej – uważa Tym. Z pamiętnym Ryszardem Ochódzkim wszystko jest oczywiście w porządku. W trakcie prowadzonej już po „tymowemu” rozmowy wyszło za to na jaw, że nie za dobrze ma się lansowany w mediach humor. – W telewizji są teraz kompletni dyletanci, ludzie nieuczciwi w stosunku do widzów. Im cieńszy żart, im bardziej ponury i bezsensowny, tym większe ma powodzenie w niektórych stacjach telewizyjnych. I to jest smutne, bo na dłuższą metę kompletnie wypacza gust – mówi gwiazda wieczoru. Jeśli tak jest rzeczywiście, obecni w ratuszu widzowie wzięli udział w kabaretowych korepetycjach. W ich trakcie Stanisław Tym zaprezentował odchodzącą powoli w zapomnienie starą szkołę scenicznego monologu. Przy pomocy jedynie własnej charyzmy i umiejętności, nie używając nawet mikrofonu, pokazał, że w satyrycznym rejsie tylko on jeden, jak nikt inny, nadaje się na kapitana.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page