| Napisany przez Dariusz Jarosz, z 17-03-2010 00:00 |
Piłka nożna. Legionovia – Włókniarz Zelów 1:0 (1:0)
W pierwszej wiosennej kolejce drużyna Legionovii wygrała na własnym boisku z Włókniarzem Zelów 1:0. Bramkę dla gospodarzy zdobył Ifeanyi Godstime Uwadizu, który wystąpił po raz pierwszy w barwach Legionovii w meczu mistrzowskim. Inny debiutant Łukasz Choiński asystował przy golu Nigeryjczyka. W następnej kolejce podopieczni Marcina Rzeszotka zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Siedlce.
Pierwsze mecze o ligowe punkty w każdej rundzie są wielką niewiadomą. Trudno wskazywać w nich faworytów. Tak było i w przypadku rywalizacji Legionovii z Włókniarzem Zelów. Obydwie ekipy po rundzie jesiennej legitymowały się podobnym dorobkiem punktowym. Jesienny mecz w Zelowie zakończył się remisem, więc nikt nie mógł liczyć w tym spotkaniu na łatwe punkty. Jedynie atut własnego boiska przemawiał za drużyną trenera Rzeszotka. Gdyby sugerować się wynikami sparingów, to faworytem byłaby Legionovia, która przegrała tylko jeden mecz kontrolny, natomiast rywale nie wygrali żadnego sparingu. Wyniki w czasie przygotowań jednak nigdy nie są podstawą do wyciągania podobnych wniosków, bo w lidze zwykle gra wygląda inaczej.
Niezła pierwsza połowa
Od pierwszych minut gra toczyła się szybko. Goście już w 9 minucie byli bliscy zdobycia gola. Tuż przed polem karnym Paweł Błesznowski sfaulował Szymona Piotrowskiego, za co został ukarany żółtą kartką. Legionowski bramkarz z trudem obronił rzut wolny Krzysztofa Kukulskiego.
Dwie minuty później padła bramka dla gospodarzy. Krzysztof Kuźmińczuk wykorzystał gapiostwo rywali i szybko wznowił grę z rzutu wolnego w środku boiska. Piłka trafiła do Łukasza Choińskiego, który dośrodkował futbolówkę w pole karne, gdzie znakomitym uderzeniem głową popisał się Ifeanyi Godstime Uwadizu. Bramkarz Włókniarza nie miał szans na skuteczną interwencję. Dwójka nowych piłkarzy Legionovii już w pierwszym spotkaniu pokazała, że warto było na nich postawić. W pierwszej połowie spotkania znakomitych okazji do podwyższenie nie wykorzystali Choiński i Uwadizu, mający przed sobą tylko bramkarza gości. W końcówce tej części drużyna z Zelowa zaczęła grać coraz coraz składniej, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Obrona wyniku
W drugiej połowie Włókniarz zagrał bardzo ofensywnie i gospodarze mieli duże problemy z konstruowaniem własnych akcji ofensywnych. Goście mieli przewagę optyczną, jednak nie przekładała się ona na sytuacje bramkowe. Dopiero w końcówce spotkania, kiedy zespół z Zelowa coraz mniej uwagi poświęcał obronie, gospodarze wypracowali sobie kolejne okazje do podwyższenia wyniku. Znakomitych sytuacji nie wykorzystali Krzysztof Kuźmińczuk i Grzegorz Reks.
Legionovia wygrała pierwszy mecz w rundzie wiosennej 1:0, ale nie był to występ, z którego może być zadowolony trener. Gospodarze kończyli zawody w dziesiątkę, ponieważ dwie żółte kartki otrzymał Piotr Urban. Na dodatek kontuzji doznał Konrad Karaszewski, powiększając grono piłkarzy, z których Marcin Rzeszotek nie będzie mógł skorzystać w następnym meczu. To duża strata, bo kapitan Legionovii zaprezentował w spotkaniu z Włókniarzem niezłą formę. Wstępne diagnozy mówią o czterotygodniowej przerwie w treningach.
W sobotę 20 marca o godzinie 1500 Legionovia zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Nie wiadomo, w jakiej formie są rywale, bo w pierwszej kolejce ich spotkanie z UKS SMS Łódź zostało odwołane z powodu złego stanu boiska. Gdyby udało się z Siedlec przywieźć trzy punkty, sytuacja Legionovii w tabeli mogłaby się znacznie poprawić. Poza tym dobry start zawsze dodaje pewności i łatwiej jest walczyć, kiedy widmo spadku nie zagraża.
Legionovia – Włókniarz Zelów 1:0 (1:0)
Bramka: Uwadizu 11
Legionovia: Błesznowski – Poterała, Chmielewski, Kowalczyk, Pacuszka – Frączek (90 Wajda) – Karaszewski (51 Reks), Urban, Kuźmińczuk, Choiński (80 Madej) – Uwadizu (66 Jaczewski).
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|