18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Nauka w podskokach Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Wonder, z 04-03-2010 00:00
Pierwsza w mieście wesoła sala lekcyjna

ImagePlacówkom oświatowym prowadzonym przez miasto chętnie funduje ono remonty, meble czy pomoce dydaktyczne. Na zabawki dla małych uczniów już jednak skąpi. A ponieważ dzieje się tak w całym kraju, Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało specjalny program pod nazwą „Radosna Szkoła”. W czwartek z jego dobrodziejstw oficjalnie zaczęła korzystać legionowska „siódemka”.

– Ten program dotyczy przede wszystkim wyposażenia szkolnych świetlic i miejsc, w których dzieci poprzez kontakt z zabawkami dydaktycznymi, ruch i ćwiczenia fajnie się bawią, odpoczywają i korzystają z tego, z czego dotychczas w szkole korzystać nie mogły – mówi Ligia Krajewska, dyr. gabinetu ministra edukacji. Szczęśliwe maluchy z „siódemki” od czwartku już mogą. Ministerialne zabawki same do nich jednak nie przyszły. – W zeszłym roku złożyliśmy stosowny wniosek i nie ukrywam, że bardzo się do niego przyłożyliśmy. To się opłaciło. Jesteśmy jedyną szkołą w Legionowie, która otrzymała dofinansowanie w ramach programu „Radosna Szkoła” – mówi Małgorzata Marszałek, dyr. SP nr 7. Dwanaście tysięcy rządowych złotych wystarczyło na wyposażenie sali. Drugie tyle miasto dołożyło na jej kompleksowy remont. Niby niedużo, ale przed tradycyjnym przecięciem wstęgi prezydent nie omieszkał przypomnieć, że małe też może przynosić radość. – Myślę że takie niewielkie rzeczy czasami bardzo cieszą i dają impuls do dalszego wysiłku – mówi Roman Smogorzewski.

Wysilać nie musiały się za to dzieci, które jako pierwsze przystąpiły do testowania sali. Po odegraniu krótkiego programu artystycznego z radością przyjęły role królików doświadczalnych. Przyjęły tym chętniej, że zrobiły to w towarzystwie samego króla – dosiadającego gumowego stwora króla… miasta. Co ciekawe, ze szkolnej bawialni uczniowie będą mogli korzystać nie tylko w czasie wolnym od zajęć. – Najmłodsze dzieci, te z klas I–III, mają troszkę inaczej prowadzone lekcje i nie muszą podczas nich 45 minut siedzieć w ławkach. Nauczyciel swobodnie może część zajęć realizować w takiej sali – uważa Ligia Krajewska. Może i raczej z tej opcji skorzysta. A dzięki takim pomocom naukowym jest niemal pewne, że razem z uczniami do góry podskoczy coś jeszcze – ich oceny.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page