07.02.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Wokalni maratończycy Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Wonder, z 02-12-2009 00:00
Pośród wielu miejskich imprez, obliczonych na tyleż masowych, co siłą rzeczy przypadkowych odbiorców, są i takie gromadzące głównie swoją publiczność. Należy do nich organizowany w MOK-u już od ponad 20 lat Nocny Maraton Piosenki. W połowie listopada, podczas jego ostatniej edycji, okazało się, że chętnych do dźwiękowego biegania wciąż jest pod dostatkiem.

Podstawowe założenie legionowskiego Maratonu jest takie: zero podziału na wykonawców i publiczność. Kto chce wyrzucić z siebie jakieś nuty, po prostu wychodzi na scenę i to czyni. Z mniej lub bardziej dyskretnym wsparciem z widowni, albo i bez niego. Aha, w trakcie NMP próżno oczekiwać chętnych do odśpiewania songów Lady Gagi czy panny Andrzejewicz. W klubie na Norwida 10 z upodobaniem wykonuje się za to piosenki turystyczne, szanty, muzykę folk czy też bluesa. Co kto lubi i umie, to gra. Motorami całej imprezy od lat są Robert Próchnicki i Daniel Kunecki, którzy przy techniczno-organizacyjnym wsparciu swych przyjaciół sprawiają, że legionowskie Maratony przebiegają sprawnie i bezproblemowo. No i że w ogóle się odbywają. A taka długowieczność w lokalnym szołbiznesie wcale nie jest regułą.

Ponieważ Nocny Maraton Piosenki to impreza artystyczna mocno ciążąca ku sferze towarzyskiej, nie dziwi, że tak samo ważne jest to, co dzieje się na scenie, jak i wydarzenia nieco od niej oddalone. Na przykład te z gatunku kulinarnych. Bo jeśli na stole lądują przygotowane na harcerską modłę kanapki, sernik, kisiel z jabłkami, a nawet (zwany na tę okoliczność „bidżisem”) bigos, to trudno ten smaczny fakt zignorować… I tak to, pośród turystycznie wykwintnych dań i dźwięków, kilkudziesięciu dzielnych maratończyków dobiegło do imprezowej mety. Osiągnęli ją około piątej rano. Może i nieco zmęczeni, ale szczęśliwi. Znów się udało.

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page