18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Pierwsze punkty na wiosnę Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez Dariusz Jarosz, z 09-04-2009 00:00
Piłka nożna. Mazowsze Grójec – Legionovia 0:1 (0:1)

W trzeciej wiosennej kolejce Legionovia zdobyła komplet punktów. Drużyna Marcina Rzeszotka zagrała znacznie lepiej niż przed tygodniem i bez większych problemów pokonała na wyjeździe Mazowsze Grójec. Martwić może tylko słaba skuteczność, bo goście stworzyli sobie przynajmniej osiem sytuacji, z których mogły paść bramki. Na listę strzelców wpisał się tylko Arnold Kołakowski, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Legionovii. W sobotę 10 kwietnia (godz. 16.00) ekipa trenera Rzeszotka zmierzy się na własnym boisku z Włókniarzem Konstantynów Łódzki.

Piłkarze trzecioligowej Legionovii wcale nie byli pewni trzech punktów w swoim drugim występie wiosennym. Przed tygodniem w fatalnym stylu przegrali na własnym boisku z rezerwami Wisły Płock. Dwa tygodnie wcześniej doznali klęski w sparingu ze Świtem Nowy Dwór, więc wiara we własne siły musiała być zachwiana.

Zmiany w składzie

Teoretycznie, Mazowsze Grójec nie powinno być zbyt wymagającym rywalem, ponieważ zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, z dorobkiem zaledwie jedenastu punktów. Jednak przed tygodniem Mazowsze wygrało na wyjeździe z pogromcą Wisły II Płock, z Woyem Bukowiec Opoczyński, i to na jego boisku. Był to sygnał, że klub z Grójca będzie walczył o każdy punkt, aby uratować się przed degradacją do okręgówki.

Z powodów zdrowotnych do Grójca nie pojechała trójka piłkarzy: Paweł Starczewski, Paweł Starnacki i Piotr Boratyński. Bez dwóch pierwszych trudno było sobie wyobrazić pierwszą jedenastkę w rundzie rewanżowej. W spotkaniach sparingowych prezentowali wysoka formę, ale z Wisłą II nie było już tak dobrze. Zawiódł szczególnie Starnacki. Nie potrafił pokierować kolegami, zanotował wiele strat. Marcin Rzeszotek miał więc okazję sprawdzić innych zawodników. W wyjściowym składzie znaleźli się tym razem Konrad Karaszewski, Piotr Urban, Jarosław Tkacz i Arnold Kołakowski. I właśnie ten zawodnik został bohaterem meczu w Grójcu.

Złota bramka Kołakowskiego

Legionovia od pierwszych minut narzuciła rywalom swój styl gry. Agresywna gra w środku pola i ofensywne ustawienie spowodowały, że gospodarze mieli ogromne problemy z konstruowaniem akcji. Ekipa Marcina Rzeszotka zaprezentowała się znacznie lepiej niż przed tygodniem i momentami przypominała zespół, który tak dobrze grał przez dziewięćdziesiąt minut z GLKS Nadarzyn w Pucharze Polski.

W pierwszych minutach okazję do pokonania bramkarza Mazowsza mieli Grzegorz Reks, Piotr Jaczewski i Arnold Kołakowski, który w 24 minucie miał przed sobą tylko bramkarza, ale uderzył niecelnie i zmarnował doskonałą sytuację. Lepiej spisał się minutę później, kiedy po podaniu Reksa znalazł się w podobnej sytuacji. Tym razem uderzył celnie i goście objęli prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Legionovia powinna zdobyć przynajmniej dwa kolejne gole. Niestety, w decydujących momentach zawodziła skuteczność.

Po przerwie legionowianie nadal grali lepiej od swoich przeciwników. W 54 minucie, po strzale Reksa, obrońca Mazowsza wybił zmierzającą do siatki piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Gospodarze tylko na moment przejęli inicjatywę. Nie stworzyli sobie jednak żadnej sytuacji, z której mogłaby paść bramka. Goście natomiast bez większego trudu radzili sobie z defensywą grójczan. Nie przekładało się to jednak na efekty bramkowe. Napastnicy Legionovii zmarnowali jeszcze kilka okazji i wynik nie uległ zmianie.

Z Włókniarzem w sobotę

Zwycięstwo gości było jak najbardziej zasłużone, ale martwi słaba skuteczność. W rywalizacji z klubem z Grójca nie zemściło się to, ale z przeciwnikiem dysponującym większą siłą w liniach ofensywnych może być już gorzej. Należy cieszyć się, że forma ekipy Marcina Rzeszotka idzie w górę i być może porażka z Wisłą II była tylko wpadką, która nie powtórzy się już w tym sezonie. Przed tygodniem Legionovia osiągnęła wynik lepszy, niż zaprezentowała grę, bo powinna przegrać wyżej, natomiast teraz zagrała lepiej, niż wskazuje na to wynik.

W najbliższą sobotę (10 kwietnia, godz. 1600) Legionovia zagra na własnym boisku z Włókniarzem Konstantynów Łódzki. Na jesieni, pod wodzą Włodzimierza Gnoińskiego, legionowianie wygrali w Konstantynowie 1:0, po golu Macieja Starczewskiego już w 2 minucie. Rewanż nie będzie jednak wcale łatwy. Włókniarz w trzech wiosennych spotkaniach zdobył komplet punktów, więc zapewne przyjedzie do Legionowa z myślą wywalczenia kompletu punktów.

Mazowsze Grójec – Legionovia 0:1 (0:1)
Bramka: Kołakowski 25.
Legionovia: Błesznowski – Frączek, Ziąbski, Gumowski, Karaszewski – Kołakowski (87 Poterała), Urban, Kowalczyk, Tkacz (79 Nowocin) – Jaczewski (90 Lejdyn), Reks (90 Madej).

Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page