| Napisany przez AO, z 22-01-2009 00:00 |
Licealiści z Konopnickiej 100 dni przed maturą
Czerwone majtki, podwiązki i szampańskie nastroje to atrybuty każdego studniówkowego balu, o których nie zapomnieli także uczniowie z LO im. Marii Konopnickiej w Legionowie. W minioną sobotę, na sto dni przed maturą, w sali gimnastycznej placówki bawiło się ponad 300 osób.
Dla jednych studniówka to zwykła potańcówka, dla innych jeden z najważniejszych bali w życiu. Bez względu jednak na to, jakie jest podejście przyszłych maturzystów do tego bądź co bądź raczej miłego obowiązku, studniówki zawsze kojarzą się z przekroczeniem pewnej granicy. Tą granicą jest oczywiście przyszła matura, która kończy beztroskie szkolne lata i każe nabrać rozpędu przed kolejnymi wyzwaniami, jakie czekają na studiach lub w pracy. – Studniówka to coś bardzo ważnego dla każdego z nas. Możemy się spotkać i razem pobawić przed egzaminami maturalnymi, więc jest to taka wyjątkowa okazja do odstresowania się – przyznaje tegoroczna maturzystka Ania. Razem z nią na balu w gmachu legionowskiego liceum bawiło się prawie 350 osób, choć, jak przyznała dyrektor szkoły Brygida Wagner-Konstantynowicz, wszyscy przygotowywali tę imprezę razem, więc jeśli chodzi o jakiś stres z nią związany, to jest on raczej znikomy. Dowodem na to, że licealiści traktują studniówkę z wielką powagą, był także brawurowo wykonany polonez, który zachwycił zarówno wychowawców klas, jak i gości imprezy. Przy suto zastawionych stołach zasiedli bowiem nie tylko uczniowie i ich nauczyciele, ale również starosta Jan Grabiec oraz zastępca prezydenta Legionowa Lucjan Chrzanowski, którzy zaraz po spróbowaniu kuchennych smakołyków ruszyli na parkiet.
A zabawy było co nie miara. Maturzyści prześcigali się bowiem w tanecznych figurach i układach choreograficznych rodem ze słonecznych Hawajów, które były motywem przewodnim tegorocznego balu. – To jest taki ostatni moment przed maturą, kiedy możemy rozładować te wszystkie stresy, emocje, wytańczyć się, pobyć w swoim towarzystwie i potem to już tylko żeby maturę zdać – przyznała Tatiana, która choć o majowym egzaminie wolała tego dnia nie pamiętać, to podobnie jak jej koledzy powoli zaczyna przygotowywać się do zbliżającego się wielkimi krokami egzaminu dojrzałości. – Mięliśmy lekki przedsmak na próbnej maturze. Teraz czekamy na wyniki, zatem trzeba będzie wkrótce wziąć się ostro do nauki – dodaje Mateusz.
Zanim jednak wychowawcy rozpakują koperty z zdaniami, a szkolny zegar zacznie odmierzać czas do zakończenia egzaminów, maturzyści mają jeszcze trochę czasu, który, należy się spodziewać, wykorzystają jak należy. Matura to w końcu start w dorosłość, zatem należy się do niego przygotować jak najlepiej.
|
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|