Nie da się ukryć, że nazwa ich funkcji wciąż jeszcze wielu ludziom kojarzy się z partyjnymi dygnitarzami rodem z poprzedniego ustroju. Samorządowym sekretarzom daleko jednak do ich twardogłowych poprzedników. Nie dziwi więc tkwiąca w nich potrzeba zawodowego samodoskonalenia. W środę urzędnikom w Mazowsza okazja do tego nadarzyła się w miejskim ratuszu. – Raz w miesiącu mamy przewidziane szkolenia, które organizuje nam Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej. Na ogół odbywają się one w urzędzie wojewódzkim. W momencie, gdy zaprosi nas wójt, burmistrz czy prezydent chętnie jednak z tego korzystamy. Tak jak właśnie dzisiaj w Legionowie – mówi Danuta Szczepanik, sekretarz miasta Legionowo.
Tym razem, po krótkiej muzycznej rozgrzewce w sali ślubów, blisko siedemdziesięciu uczestników szkolenia zapoznało się ze wszelkimi informacjami na temat… informacji – towaru dla samorządowców tyleż ważnego, co często niedocenianego. – Informacja jest niezwykle istotnym elementem polityki każdej jednostki samorządu terytorialnego. Jej dobre wykorzystanie może świadczyć o sukcesie i osoby, i instytucji, która świadomie z niej korzysta – uważa prowadząca szkolenie Joanna Taczkowska. Jeśli chodzi o samorządowe urzędy, na ich sukces w dużej mierze pracują właśnie sekretarze. Tyle że tak naprawdę mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Tymczasem zakres obowiązków na tym stanowisku bywa wyjątkowo szeroki. – Jest to osoba, która przede wszystkim zarządza i dba o terminowość wykonywanych w urzędzie zadań, przygotowuje uchwały, programy czy strategie oraz koordynuje współpracę z organami samorządowymi. Nierzadko też jej rola polega na łagodzeniu konfliktów w miejscu pracy – mówi Barbara Gumińska, sekretarz gminy Sierpc.

Środowe szkolenie odbyło się w ramach Forum Sekretarzy Samorządów Lokalnych Województwa Mazowieckiego. Jest to organizacja, którą kilkanaście lat temu powołała do życia Maria Pusz. Wtedy, ma się rozumieć, pełniąca funkcję sekretarza. – Poza tym, że sekretarze mieli możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji, to chyba ważniejsze, na co ja zwracałam zresztą wielką uwagę, były nawiązane w ten sposób kontakty osobiste. I one przetrwały – mówi pani Maria. Przetrwały, a nawet mają się bardzo dobrze. I kto wie, czy w całym tym stojącym pod znakiem informacji dniu to właśnie nie jest dla wszystkich mazowieckich sekretarzy informacja najważniejsza.