18.05.2012.
" Portal Legionowa i okolic "
Jak u Orwella Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
 
Napisany przez RafaM, z 20-11-2008 00:00
Krzyżówka dzika i świni wietnamskiej najlepszym przyjacielem człowieka?

ImageOd kilku miesięcy są atrakcją turystyczną wieliszewskich lasów. Krzyżówka dzika i świni wietnamskiej w liczbie czternastu sztuk żyje na wolności w okolicach dawnej żydowskiej osady w Michałowie-Reginowie. Trzeba tutaj dodać, że żyje sobie całkiem nieźle, dokarmiana przez tamtejszych mieszkańców. Czy zgodnie z prawem?

Zwierzęta nie są agresywne. Ich nietypowy wygląd i zachowanie przyciąga spacerowiczów. – Ludzie do nas przychodzą i czekają, aż one wyjdą z lasu. Często bywa tak, że robią sobie z nimi zdjęcia – opowiada ich opiekun, Marcin Sikorski. I tak jest rzeczywiście. Dzikoświnie (nazwa przyjęta na potrzeby artykułu) w ciągu kilkunastu miesięcy stały się atrakcją turystyczną Michałowa-Reginowa. Regularnie dokarmiane, kochane przez okoliczne dzieciaki, czują się tam jak u siebie w domu. – Każda świnka ma swoje imię, na które reaguje. Traktujemy je jak zwierzęta domowe – tłumaczy Sikorski.

ImageProblem jednak w tym, że nie wszyscy. Jak to w życiu bywa, taka swoista atrakcja jednych cieszy, innych niepokoi.
Na prośbę mieszkańców wsi sprawą zajął się koordynator ds. łowiectwa. Po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii okazało się, że taki sposób obcowania z, bądź co bądź, dziko żyjącą zwierzyną jest niewłaściwy, a osoby, które ją dokarmiają, powinny zdecydować się na jedno z rozwiązań. Albo więc podejmą się hodowli tej krzyżówki, albo pozwolą jej żerować w lesie i tam żyć. Oczywiście w pierwszym przypadku konieczna będzie budowa odpowiedniej zagrody. Inne pytanie, jakie się nasuwa, dotyczy zdrowia zwierząt i ewentualnego zagrożenia epidemiologicznego dla pozostałej wolno żyjącej zwierzyny.

Sprawa dzikoświń w ciągu kilku najbliższych dni ma trafić na biurko legionowskiego starosty. O tym, jakie dalsze działania zostaną podjęte w tej sprawie, poinformujemy w jednym z następnych numerów Gazety Miejscowej. W tej chwili stado dzikoświń liczy już czternaście sztuk. Za kilka tygodni przybędzie kolejnych kilka sztuk. Maciory, albo jak kto woli lochy, spodziewają się bowiem potomstwa.

Komentarze użytkowników (1)
Wystawiony przez endi, z 21-11-2008 22:09, IP 83.6.22.171
1. zostawić świnie w spokoju
zostawcie w spokoju zwierzaki, mam nadzieję, że Starosta nie podejmie jakiejś debilnej decyzji!
 
» Zgłoś wydawcy zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Go to top of page Go to top of page