| Napisany przez Waldemar Siwczyński, z 06-10-2006 00:00 |
Ponad 40 tysięcy złotych dla najlepszych uczniów, rodziców i nauczycieli Jak rzadko kiedy, sporą część czterdziestej czwartej sesji powiatowi radni spędzili w postawie zasadniczej. Nie był to jednak efekt ich sympatii do wojskowej musztry, a tylko jeden z wyrazów szacunku dla najbardziej obiecujących umysłów w naszym regionie.
A wszystko dlatego, że w czwartek miało miejsce wręczenie nagród starosty legionowskiego dla ponadprzeciętnie uzdolnionych uczniów uczęszczających do szkół prowadzonych przez powiat legionowski. W minionym roku szkolnym powiatowi spece od oświaty dostrzegli sukcesy dwudziestorga sześciorga uczniów z czterech powiatowych szkół ponadgimnazjalnych. Olbrzymia większość z nich, bo aż dziewiętnaścioro, to wychowankowie legionowskiego liceum im. Marii Konopnickiej. W tej sytuacji trudno się dziwić, że jego dyrektor nie kryła w czwartek swojej radości. – To na pewno uczucie wielkiej satysfakcji, że się kieruje tak dobrą placówką. Ten rok jest zresztą w ogóle wyjątkowo udany dla naszej szkoły; najlepsze wyniki matur, dwóch olimpijczyków i jeszcze powrót do rankingu najlepszych szkół w Polsce – cieszy się Brygida Wagner-Konstantynowicz.
Z racji przyznania pamiątkowych dyplomów, a przede wszystkim nagród pieniężnych w wysokości tysiąca pięciuset złotych, owej radości najwięcej zaznali w czwartek chyba jednak sami uczniowie. Bo choć pieniądze ponoć szczęścia nie dają, dla wielu licealistów – schowane za parawanem planowanej przez nich ścieżki kariery – są one jednym z najsilniejszych bodźców do nauki. – Warto się uczyć, tylko trzeba wiedzieć czego. Ja robię to głównie po to, żeby później znaleźć pracę. Nie jest tak, że uczę się tego, co bym chciała; pragnę tylko pójść na takie studia, które później dadzą mi pracę tutaj, w Polsce – mówi bez ogródek Aleksandra Deczkowska. Zważywszy na wymywającą polską młodzież emigracyjną falę, to na pewno bardzo cenna deklaracja. Podobnie jak pomoc, również przez radnych nagrodzonych – tym razem pamiątkowymi medalami – rodziców i nauczycieli, którzy starają się ułatwić swoich pociechom życiowy start. – To był z naszej strony swego rodzaju gest, który może zachęcić do dalszego wysiłku uczniów, pedagogów, a w pewnym stopniu także i rodziców. Chcieliśmy pokazać, że takie osiągnięcia są przez nas zauważane i doceniane – tłumaczy wicestarosta Rafał Kwiatkowski.
|
Komentarze użytkowników (1)
|
|
|