MIEJSCOWA - Jabłonna, Nieporęt, Legionowo, Wieliszew, Serock, Zegrze

Przełącz do wersji pełnej Zarejestruj się Zaloguj

MIEJSCOWA - portal mieszkańców - Legionowo, Jabłonna, Nieporęt, Wieliszew
Dział: Legionowo

Wymienione w tytule przymiotniki, jakkolwiek kojarzące się z kobiecą literaturą, dotyczą tegorocznego legionowskiego budżetu. Takimi właśnie słowami określił go prezydent Roman Smogorzewski podczas środowej sesji rady miasta, gdy rekomendował dokument jej członkom. Po głosowaniu wyszło na jaw, że nie udało mu się przekonać tylko dwóch.

Układ sił w bieżącej kadencji Rady Miasta Legionowo nie pozostawiał złudzeń co do finału debaty nad legionowskim budżetem na 2015 rok. Jeśli chodzi o liczby, dochody określono w nim z grubsza na 183, zaś wydatki na 178 mln zł. Z grubsza, gdyż jak przypomniał prezydent, w ciągu roku budżet będzie aktualizowany i dostosowywany do bieżących potrzeb miasta. Nie zmieni się zapewne tylko jedno: zamiast „zwyczajowego” deficytu, przewidziano w nim stosunkowo niewielką, kilkumilionową nadwyżkę.

Dział: Legionowo

Legionowscy kryminalni zatrzymali drugiego sprawcę napadu na salon gier, znajdujący się przy Alei 3 Maja w Legionowie. Pierwszy wpadł tego samego dnia, kiedy dokonano rozboju. Drugi został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia.

Do napadu doszło 15 stycznia około godziny 4.30 w nocy. Do salonu gier znajdującego się przy ul. 3 Maja weszło dwóch mężczyzn. Jeden  nich wyciągnął nóż i zażądał od pracownika salonu wydania całonocnego utargu oraz kluczy do automatów.

Dział: Legionowo

Urzędnicy z ratusza na oku mieli je od dawna. I przy pomocy swego zbrojnego ramienia – straży miejskiej, regularnie z nimi walczyli. Ostatnia krucjata przeciw nielegalnym reklamom i ogłoszeniom ruszyła po wyborach samorządowych. Choć zdarza się nawet, że winni wpadają na gorącym uczynku, do końcowego triumfu jeszcze daleko.

- Chcemy, żeby to miasto ładnie wyglądało, a te reklamy szpecą otoczenie. Są stawiane w różnych miejscach: w pasach drogowych, na trawnikach czy na słupach – mówi Ryszard Gawkowski, komendant Straży Miejskiej w Legionowie. - Otrzymujemy od mieszkańców sygnały, że miasto jest obwieszone plakatami, ulotkami i reklamami. Nie wszyscy przedsiębiorcy uzyskali wcześniej zgodę właściciela bądź zarządcy na umieszczenie ich w danym miejscu, dlatego straż miejska sprawdza, czy te reklamy wiszą zgodnie z prawem - dodaje rzeczniczka ratusza Tamara Mytkowska. Jeżeli jest inaczej, bez zbędnych ceregieli są one usuwane.

Dział: Siatkówka

Nie udał się legionowiankom rewanż za porażki w lidze i przegrały kolejny mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W czwartej rundzie rozgrywek o Puchar Polski SK bank Legionovia przegrała z KSZO 1:3 i zakończyła swoją przygodę z Pucharem Polski na jednym meczu.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski staje się prawdziwym prześladowcą Legionovii. Beniaminek Orlen Ligi najpierw pokonał u siebie drużynę z Legionowa, co było dużą niespodzianką, a następnie rozgromił ją na wyjeździe w jeszcze większych rozmiarach, co było sensacją.

Szybko nadarzyła się okazja, żeby się zrewanżować. Dwa dni po meczu ligowym los zetknął te dwie drużyny w czwartej rundzie rozgrywek o Puchar Polski. Podrażnione porażkami w spotkaniach o punkty, legionowianki zapowiadały zemstę.

Niestety, także i tym razem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wyszedł zwycięsko rywalizacji z Legionovią. Już pierwszy set pokazał, że gospodynie zamierzają przedłużyć swoją zwycięską serię w potyczkach z Legionovią. Od początku prowadziły kilkoma punktami i pewnie wygrały pierwszą partię 25:19.

W drugim secie nastąpiło przebudzenie zespołu gości. Podopieczne Roberta Strzałkowskiego po pierwszej przerwie technicznej zaczęły wypracowywać sobie przewagę, której nie oddały już do końca. Wygrały 25:20 i odżyły nadzieje, na awans do następnej rundy Pucharu Polski. Tak się jednak nie stało. Dwa następne sety przypominały mecz sprzed dwóch dni w Legionowie. Gospodynie wygrały je bardzo łatwo 25:18 oraz 25:16 i cały mecz 3:1, dzięki czemu awansowały do piątej rundy (4 lutego), w której czeka na nie Pałac Bydgoszcz. Zwycięzca tego spotkania zmierzy się z Chemikiem Bydgoszcz (25 lutego).

Jedyny plus odpadnięcia z Pucharu Polski jest taki, że Legionovia będzie miała więcej czasy na odpoczynek pomiędzy meczami ligowymi.

KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – SK bank Legionovia 3:1 (25:19, 20:25, 25:18, 25:16)

KSZO: Tobiasz (12), Grzelak (11), Godfrey (13), Ganszczyk (11), Wasilewa (6), Bawoł (17), Nowakowska (libero) oraz Brojek (2), Wójcik (1), Ścibisz (libero) i Stefańska.

Legionovia: Chojnacka (11), Szymańska (8), Połeć (6), Bociek (14), Paszek (6), Gajewska (1), Wysocka (libero) oraz Pietraszkiewicz (libero) i Wójcik (6).

Dział: Piłka ręczna

KPR Borodino Legionowo w pierwszym meczu rundy rewanżowej pokonał MKS Poznań 34:25. Po pierwszych nerwowych minutach, w dalszej części spotkania gospodarze przejęli inicjatywę i wysoko pokonali drużynę z Poznania. Także inni faworyci wygrali swoje mecze i w czołówce tabeli nie nastąpiły zmiany. W sobotę 31 stycznia (godz. 1800) KPR Borodino zmierzy się na wyjeździe z Piotrkowianinem.

Po sześciotygodniowej przerwie, do rywalizacji o punkty powrócili pierwszoligowi piłkarze ręczni. W pierwszym meczu rundy rewanżowej KPR Borodino podejmował w Arenie Legionowo beniaminka z Poznania, z którym w pierwszej rundzie podopieczni trenera Roberta Lisa mieli problemy. Po pierwszej połowie MKS Poznań prowadził jedną bramką i zanosiło się na sensację. W drugiej części jednak goście okazali się lepsi i wygrali różnicą dwóch bramek.

Trudny początek

Podobnych emocji nie spodziewano się w rewanżu w Legionowie. Po trzynastu kolejkach zespół trenera Roberta Lisa miał na koncie komplet punktów i zdecydowanie prowadził w tabeli Grupy A I ligi, natomiast beniaminek z Poznania zgromadził zaledwie siedem punktów i zajmował 11 miejsce. Zdecydowanym faworytem niedzielnego meczu był więc klub z Legionowa.

Początek spotkania był jednak inny niż się spodziewano. Goście zdobyli trzy bramki, na które gospodarze odpowiedzieli celnym trafieniem dopiero po pięciu minutach gry. Kiedy przy wyniku 10:9 gospodarze zdobyli cztery kolejne bramki, wydawało się, że losy spotkania są już przesądzone i przewaga KPR Borodino będzie tylko rosnąć. Stało się jednak inaczej. W końcówce pierwszej połowy coś się zacięło w grze gospodarzy. Legionowianie mieli problemy ze zdobywaniem bramek nawet grając w przewadze, dodatek sami zaczęli otrzymywać wykluczenia. MKS Poznań wykorzystał krótki kryzys zespołu Roberta Lisa i zdołał odrobić straty do dwóch bramek. A wynik mógł być jeszcze bardziej korzystny dla gości, bo na półtorej minuty przed końcem połowy karę 2 minut otrzymał Kamil Ciok, a goście mieli jeszcze rzut karny. Mikołaj Krekora obronił jednak pojedynek z Maciejem Tokajem. Na 15 sekund przed przerwą z boiska wyleciał także Łukasz Wolski.

Po przerwie zgodnie z planem

Pierwszą połowę gospodarze kończyli grając czterech przeciwko szóstce rywali i tak też rozpoczęli drugą część. Goście nie zdołali wykorzystać przewagi i doprowadzić do remisu, ale stało się tak dlatego, że legionowianie najpierw zagrali bardzo agresywnie i skutecznie w obronie, a następnie podkręcili tempo gry, co dało efekt w seryjnie zdobywanych bramkach.

Po odbyciu kary Wolski jako pierwszy w drugiej połowie wpisał się na listę strzelców. Kilka skutecznych interwencji Krekory oraz skuteczne kontry pozwoliły na wypracowanie sobie w 38 minucie ośmiobramkowej przewagi (24:15). Stało się jasne, że goście nie będą już w stanie odrobić strat. Zespół z Legionowa w pełni kontrolował przebieg gry.

W 52 minucie pierwszą bramkę dla KPR zdobył Mariusz Kuśmierczyk, którego klub pozyskał w przerwie w rozgrywkach z Viretu CMS Zawiercie. Najlepszy strzelec Grupy B I ligi zakończył występ z dwoma trafieniami. Ostatnią bramkę dla gospodarzy zdobył Tomasz Bulej. Spotkanie zakończyło trafienie Tokaja z rzutu karnego.

Lider pokonał beniaminka 34:25, a najwięcej bramek dla gospodarzy, po osiem, zdobyli Tomasz Kasprzak i Paweł Gawęcki. Dla gości aż 13 bramek, w tym 5 z karnych, zdobył Maciej Tokaj, jednak nie miał wystarczającego wsparcia ze strony kolegów.

KPR Borodino Legionowo – MKS Poznań 34:25 (14:12)

Borodino: Krekora, Ner - Gawęcki 8, Kasprzak 8, Ciok 5, Bulej 4, Suliński 3, Brinovec 2, Kuśmierczyk 2, Wolski 2, Bożek, Dzieniszewski, Wuszter.

MKS Poznań: Zarzycki, Badowski - Tokaj 13, Bartłomiejczyk 5, Kaczmarek 3, Kasperczak 2, Komisarek 1, Niedzielski 1, Aleksandrowicz, Leder, Pochopień, Przedpełski, Żochowski.

W sobotę mecz w Piotrkowie Trybunalskim

Po piętnastu kolejkach nie zaszły zmiany w czołówce tabeli. KPR Borodino ma wciąż pięć punktów przewagi nad Pomezanią Malbork oraz siedem nad Piotrkowianinem. Goniące lidera zespoły pewnie wygrały swoje mecze. Pomezania zwyciężyła w Brodnicy 33:20, natomiast Piotrkowianin, także na wyjeździe, pokonał 25:20 Sokoła Kościerzynę. Wygląda na to, że sprawa awansu oraz miejsca barażowego zostanie rozstrzygnięta w bezpośredniej rywalizacji pomiędzy czołową trójką.

Już w najbliższą sobotę dojdzie do pierwszej takiej konfrontacji. KPR zmierzy się na wyjeździe z Piotrkowianinem, który po zmianie trenera chce odrobić poniesione w rundzie jesiennej straty. Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami zakończyło się zwycięstwem drużyny z Legionowa 34:28. Rewanż zostanie rozegrany w sobotę 31 stycznia o godzinie 1800 w Piotrkowie Trybunalskim.

Dla gospodarzy jest to niezwykle ważne spotkanie. Jeżeli wygrają, to nie tylko zmniejszą straty do lidera i wicelidera, ale nabiorą pewności, po pokonaniu lidera, który ma na swoim koncie komplet zwycięstw.

 

Po meczu powiedzieli

Doman Leitgeber

trener MKS Poznań

- Chcieliśmy zagrać w Legionowie dobry mecz i przez trzydzieści minut nam się to udawało. Potem nastąpił krótki okres, kiedy nie wykorzystaliśmy kilku doskonałych sytuacji, popełniliśmy trochę błędów i zespół z Legionowa odskoczył nam na osiem bramek. Lider jest na tyle doświadczonym zespołem, żeby nie roztrwonić takiej przewagi.

Zdajemy sobie sprawę, że różnica między nami się dość duża. Widać to w tabeli i w kasie klubu. My się szykujemy do zupełnie innych meczów. Czekają nas trudne i ważniejsze mecze z Elblągiem, z Gdynią, Warszawą i Białą Podlaską. KPR-owi życzę, żeby grał nadal tak, jak w pierwszej rundzie i awansował do Superligi, bo na pewno na to zasługuje.

 

Robert Lis  

trener KPR Borodino Legionowo

- Myślę, że szału nie było, ale odnieśliśmy zdecydowane zwycięstwo. To jest pierwszy mecz i rytm gry nie jest odpowiedni, tym bardziej, że zawodnicy mają jeszcze zmęczone nogi, bo szczyt formy szykujemy na mecz za tydzień i mam nadzieję, że tak będzie.

Dwie kontuzje trochę nas wybiły z rytmu, co widać było szczególnie w grze w ataku. Myślę, że na mecz w Piotrkowie będziemy już w komplecie. Witalij Titow ma wciąż problem z kolanem, ale jest duża szansa, że z Piotrkowem będzie mógł zagrać. Michał Prątnicki na naciągnięte wiązadło w łokciu i decyzja, czy będzie zdolny go gry zapadnie w czwartek.

Pozyskalismy Mikołaja Kuśmierczyka, zawodnika o bardzo dużym potencjale. Oczywiście po tygodniu wspólnych treningów nie jest jeszcze wkomponowany w zespół, ale dzisiaj pokazał w obronie, że można na niego stawiać. Jeżeli chodzi o atak, to musi z nami potrenować kilkanaście razy, żeby nauczyć się naszych zagrywek taktycznych, które my stosujemy.

Piotrków chce wygrać wszystkie mecze w tej rundzie, ale my mamy taki sam plan, żeby wygrywać każdy następny mecz i z takim zamiarem jedziemy do Piotrkowa. Na pewno to będzie bardzo ciekawy mecz.

 

Mariusz Kuśmierczyk  

zawodnik KPR Borodino Legionowo

- Dość niespodziewanie otrzymałem propozycję gry w Legionowie i ja przyjąłem, bo jest tu duża możliwość rozwoju. Mój poprzedni klub nie utrudniał mi gry w KPR Borodino, więc mój transfer poszedł bardzo sprawnie.

Ciężko się gra po zaledwie tygodniu wspólnych zajęć. Trener dał mi dziś szansę z czego się cieszę. Może trochę za bardzo chciałem i początkowo gra nie wychodziła mi najlepiej, jednak później było już lepiej. Gdybym wykorzystał jeszcze dwie sytuacje, to byłbym zadowolony z mojego występu bardziej.

Wszyscy zawodnicy KPR-u Borodino prezentują wysoki poziom. Wydaje mi się, że z Grupy B z moim nowy zespołem mogłaby rywalizować tylko Gwardia Opole. Dla pozostałych klub z Legionowa byłby poza zasięgiem.

Piłka ręczna. I liga. Grupa A.

14 kolejka (24-25 stycznia). KPR Borodino Legionowo - MKS Poznań 34:25 (14:12), MKS Henri Lloyd Brodnica - Polski Cukier POMEZANIA Malbork 20:33 (10:15), VETREX Sokół Kościerzyna - MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 20:25 (9:11), KS Meble Wójcik Elbląg - Kar-Do-Spójnia Gdynia 28:24 (13:16), KPR Wolsztyniak Wolsztyn - KS Warszawianka Warszawa 31:26 (12:9), MKS Real-Astromal Leszno - SMS ZPRP Gdańsk 29:28 (15:13), OKPR Warmia Traveland Olsztyn - AZS AWF Biała Podlaska 41:28 (27:13).

1. KPR Borodino Legionowo 28 14 0 0 478:332
2. Pomezania Malbork 23 11 1 2 423:355
3. Piotrkowianin Piotrków T. 21 10 1 3 432:360
4. Warmia Traveland Olsztyn 19 9 1 5 472:427
5. Wolsztyniak Wolsztyn 17 8 1 6 395:409
6. Kar-Do Spójnia Gdynia 16 7 2 5 371:370
7. Warszawianka Warszawa 15 7 1 6 381:403
8. Meble Wójcik Elbląg 15 7 1 6 361:360
9. Vetrex Sokół Kościerzyna 14 6 2 6 375:377
10. Real Astromal Leszno 13 6 1 7 390:392
11. MKS Poznań 7 3 1 10 357:387
12. SMS ZPRP Gdańsk 6 3 0 12 382:453
13. MKS Henri Lloyd Brodnica 4 2 0 13 381:484
14. AZS AWF Biała Podlaska 2 1 0 13 360:449

 15 kolejka (31 stycznia – 1 lutego). MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. - KPR Borodino Legionowo (31.01, 1800), Kar-Do-Spójnia Gdynia - Polski Cukier POMEZANIA Malbork, KS Warszawianka Warszawa - VETREX Sokół Kościerzyna, AZS AWF Biała Podlaska - MKS Real-Astromal Leszno, MKS Poznań - KS Meble Wójcik Elbląg, SMS ZPRP Gdańsk - KPR Wolsztyniak Wolsztyn 30:31 (13:17), OKPR Warmia Traveland Olsztyn - MKS Henri Lloyd Brodnica 38:25 (18:15).

Dział: Siatkówka

Barbara Bawoł

zawodniczka KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

- To był dla mnie bardzo miły powrót do Legionowa. Po ostatnich porażkach miałyśmy głowy spuszczone. Nawet na treningu trudno się uśmiechnąć kiedy non stop się przegrywa. Nawet zespołami takimi jak Budowlani, z którymi chcieliśmy powalczyć o punkty, a mecz ten nam kompletnie nie wyszedł. Chciałyśmy się odbudować w Legionowie i nam się to udało. W Legionowie kibice robią znakomitą atmosferę. Jest tu taki kocioł, że ciężko się gra gościom, ale nam się dziś udało.

 

Daria Paszek  

kapitan SK bank Legionovia Legionowo

- Trudno jest mi coś powiedzieć po tym meczu. Mieliśmy już rozmowę z trenerami i jeszcze będziemy analizować naszą grę. Mamy tylko jeden dzień, żeby się przygotować do rewanżu w Pucharze Polski, a musimy się odegrać. Nasza ambicja nam nie pozwala, żeby przyjąć taka porażkę bez refleksji. Nie wyobrażamy sobie zagrać drugi raz tak słabo. To nie może mieć miejsca.

Na mecz w Bydgoszczy wyjdziemy na pewno znacznie bardziej zmobilizowane. Ale i przed meczem z KZO byłyśmy zmobilizowane, jednak z każdą piłką wyglądało to gorzej. Ciężko jest mówić o przyczynach naszej słabej gry. Myślę, że w każdym elemencie zagrałyśmy słabo. Zaczynając od zagrywki, przez przyjęcie i rozegranie, a kończąc na ataku, wszystko było źle. To był nasz najgorszy mecz w sezonie i żałujemy, że przegrałyśmy w takim stylu przed naszą wspaniałą publicznością. W następnym meczu musimy zagrać przede wszystkim dla kibiców.

Porażka w dzisiejszym meczu na pewno nas oddala od siódmego miejsca, ale nie wszystko jest jeszcze stracone. Pokazałyśmy, że z silnymi drużynami też potrafimy walczyć i wciąż mamy szanse na siódme miejsce, ale musimy zdobywać punkty.

 

Dariusz Parkitny  

trener KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

- Cieszymy się bardzo, ale nie podejrzewaliśmy, że mecz będzie miał taki przebieg. Nam dziś wychodziło wszystko, natomiast Legionovii pięćdziesiąt, może czterdzieści procent. Dzisiaj my się cieszymy, a Legionovia jest smutna, ale my przeżyliśmy wiele takich meczów, w których popełnialiśmy wiele własnych błędów.

Wiadomo, że najważniejsza jest zespołowość, ale dziś dobrze wychodził nam każdy element. Początkowo rywalki pogoniły nas trochę zagrywką, ale szybko udało nam się opanować stres i kończyliśmy nawet piłki słabiej przyjęte. Nie było w ataku strachu, widać było moc i to było bardzo fajne.

 

Sławomir Supa  

prezes SK Bank Legionovia Legionowo

- Te trzy wygrane wcześniej mecze, były chyba zasłoną dymną, która nas bardzo podbudowała, pomogła, ale dzisiejszego meczu, to ja nie potrafię wytłumaczyć. W imieniu całego zespołu chcę przeprosić wszystkich kibiców. Przed chwilą przekazałem to zespołowi – uważam, że naszej drużyny dzisiaj nie było w Arenie Legionowo.

Przegraliśmy w sposób bardzo żenujący i mogę tylko pogratulować drużynie z Ostrowca Świętokrzyskiego konsekwencji w grze. My nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Mamy tydzień na odbudowanie się przed niezwykle ważnym w Bydgoszczy.

Dział: INNE

20 groszy lub złotówka za jeden dzień przetrzymania książki lub któregoś ze zbiorów specjalnych Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie. Opłaty za nieterminowe oddanie książki to chyba najważniejszy zapis obowiązującego od pierwszego stycznia nowego regulaminu korzystania ze zbiorów i usług bibliotecznych MBP w Legionowie.  

    Jak wynika z danych przygotowanych przez pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie, na 6000 czytelników, aż 2321 przetrzymuje zbiory biblioteczne. W domach mieszkańców legionowa jest aż 5445 książek, filmów i audiobooków z pieczątką Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie.

Dział: INNE

We wtorek,  20 stycznia 2015 r.  o godz. 18.00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej  w Legionowie odbyło się wręczenie nagród osobom nagrodzonym w quizie „Szczęśliwa siódemka”.

Quiz polegał na wytypowaniu spośród 7 tytułów, najchętniej wypożyczanej książki w bibliotece w 2014 roku. Spośród osób, które udzieliły prawidłowej odpowiedzi, wylosowano trzy. Nagrodzeni to: - Julita Baczyńska,  Magda Firlej, Małgorzata Durka-Brańska. Zwyciężczynie otrzymały bony na książki w wysokości 100 zł.  Nagrody wręczyli  dokonał Jarosław Gąska, właściciel KSIĘGARNI przy ul. Batorego 17 oraz Tomasz Talarski, Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie.

Dział: INNE

W zeszłym roku obchodziliśmy setną rocznicę wybuchu Pierwszej Wojny Światowej. Z tej okazji Muzeum Historyczne w Legionowie oraz Muzeum Regionalne w Pułtusku postanowiły wspólnie zorganizować wystawę „Obrazy Wielkiej Wojny. Pułtusk – Legionowo. Dwa miasta – dwa garnizony 1915 – 1918”.

Najpierw obejrzeli ją mieszkańcy Pułtuska, a od tej niedzieli (18 stycznia) mogą to zrobić wszyscy zainteresowani legionowianie.

Wszystkie prawa zastrzeżone dla Miejscowej

Góra Wersja oryginalna