MIEJSCOWA - Jabłonna, Nieporęt, Legionowo, Wieliszew, Serock, Zegrze

Przełącz do wersji pełnej Zarejestruj się Zaloguj

MIEJSCOWA - portal mieszkańców - Legionowo, Jabłonna, Nieporęt, Wieliszew
Dział: Powiat

Od czwartku działa w Legionowie filia biura poselskiego europarlamentarzysty Michała Boniego. Były szef resoru pracy i polityki socjalnej oraz minister administracji i cyfryzacji skorzystał z gościnności senator Anny Aksamit, dzieląc z nią pomieszczenia zajmowane w miejskim ratuszu. Tego samego dnia do mandatowego duetu oficjalnie dołączyła radna Sejmiku Województwa Mazowieckiego Kinga Gajewska.

Jak przystało na wydarzenie tej rangi, z zaproszenia deputowanego do Parlamentu Europejskiego skorzystało szerokie grono lokalnych (i nie tylko) notabli. Jego główny bohater i sprawca wystosował ich bowiem pod dostatkiem. W inauguracyjnej mowie, wygłoszonej w ratuszowej sali ślubów, zapewnił, że drzwi jego biura będą dla okolicznych mieszkańców szeroko otwarte.

Dział: Legionowo

Od 27 marca kierowcy muszą przygotować się na zmiany organizacji ruchu na ulicy Krakowskiej.

Do tej pory pojazdy opuszczające rondo Poniatowskiego, które kierowały się w stronę ulicy Sobieskiego musiały zatrzymywać się na wysokości ulicy Piastowskiej. Włączenie się do ruchu na ulicę Krakowską było utrudnione ze względu na małą widoczność. Po zmianach będzie bezpieczniej: samochody wyjeżdżające z ronda będą mogły poruszać się po nowo otworzonym odcinku ulicy jednokierunkowej.

UM Legionowo

Dział: Legionowo

Kładkę nad torami kolejowymi w ciągu ul. Parkowej i Wyszyńskiego wybuduje prawdopodobnie firma Warszawskie Przedsiębiorstwo Mostowe MOSTY, które w przetargu przedstawiła najtańszą ofertę.

MOSTY zobowiązały się wybudować kładkę za 3 mln 057 tysięcy złotych. Prace mają potrwać około 23 tygodni. Firma na swoją usługę daje też siedmioletnią gwarancję.

Dział: Siatkówka

Chemik Police awansował do półfinału rundy play-off Orlen Ligi po dwumeczu z SK bankiem Legionovią Legionowo. W poniedziałkowy wieczór legionowianki przegrały rewanżowe spotkanie w Szczecinie 0:3. Podopieczne trenera Ettore Guidettiego będą teraz przygotowywać się do meczów o miejsca 5-12.

Po dość łatwej wygranej w Arenie Legionowo, nikt w obozie policzanek nie spodziewał się problemów w drugim straciu z Legionovią. Mimo tego, szkoleniowiec Guseppe Ciuccarini wystawił identyczny skład, co w poprzednią środę w Legionowie. Włoch miał na celu utrzymanie w rytmie meczowym zawodniczek, które mają odegrać pierwszoplanowe role w turnieju Final Four Ligi Mistrzyń w kwietniu. Podobną startegię do swojego rodaka obrał legionowski trener, leczpowódjego decyzji był odmienny. - Gra przeciwko wielkim zawodniczkom, drużynom i trenerom może okazać sie bardzo ważnym doświadczeniem w dojrzewaniu tej drużyny. - tłumaczył Ettore Guidetti, opiekun SK banku Legionovii.

Dział: Piłka ręczna

Udanie zakończył się wyjazd do Wolsztyna piłkarzy ręcznych KPR-u Borodino Legionowo. Podopieczni szkoleniowca Roberta Lisa pewnie pokonali miejscowego Wolsztyniaka 26:18. Legionowski lider zaplecza ekstraklasy pewnie zmierza po wywalczenie sobie promocji do wyższej klasy rozgrywkowej.

Po pierwszych trzydziestu minutach KPR Borodino prowadził w Wolsztynie 11:6. Po przerwie do głosu zaczęli jednak dochodzić gospodarze. Szczypiorniści z Legionowa pozwolili rywalom doprowadzić do remisu 12:12. Dopiero wówczas zawodnicy trenera Lisa otrząsnęli się z marazmu i zaczęli budować swoją przewagę. Na dziesięć minut przed końcem prowadzili oni różnicą tylko czterech bramek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną klubu z Legionowa 26:18.

Dział: Siatkówka

Bardzo udaną passę notują siatkarskie drużyny LTS-u Legionovii Legionowo. Po awansach juniorek do finałów i kadetek do półfinałów Mistrzostw Polski, w miniony weekend swój sukces osiągnęły także młodziczki (rocznik 2000). Wcześniej 15-letnie siatkarki zdobyły srebrne medale Mistrzostw Mazowsza, zaś w rozgrywanym w dniach 20-22.03 turnieju w Lublinie podopieczne trenera Krzysztofa Kuny wywalczyły promocję do 1/2 finałów MP z 1 miejsca. Na Lubelszczyźnie wygrały trzy z czterech spotkań, pozostawiając w polu pokonanych ekipy z Łodzi, Lublina i Torunia. Dopiero w ostatnim meczu zawodów LTS uległ BAS-owi Białystok 1:2. Szkoleniowiec klubu z Legionowa dał szansę gry w tych zawodach również trzem zawodniczkom z rocznika 2001.

Dział: MOK

Wszędzie jej dobrze, ale w MOK-u na ul. Norwida najlepiej. Przez weekend to właśnie tam ciągnęli ci, których zaciekawiło, co słychać na tegorocznej Wiośnie Bardów. Mieli nosa, bo za równowartość dwóch kebabów mogli wziąć udział w kulturalnej uczcie.

Najpierw, w sobotę, publiczność wsiadła do NOcnego TRamwaju. W roli nastrojowej pary motorniczych wystąpił duet w mieście znany i lubiany: Beata Osytek oraz Agnieszka Szczepaniak. Refleksyjne teksty spokojnie dryfujące po gitarowo – klawiszowym oceanie zrobiły swoje. Na ostatnim przystanku godzinnej podróży pasażerom aż żal było wysiadać. Tym bardziej, że obie panie zadbały o to, aby przywoływane dźwiękiem i słowami obrazy leniwie przesuwały się za oknami, dając szansę ich niczym niezmąconej kontemplacji.

Na niedzielną odsłonę Wiosny Bardów organizatorzy przygotowali dwa muzyczne dania. Oba, trzeba przyznać, wykwintne.

Dział: INNE

Kolejna Rodzinna sobota w bibliotece. Tym razem pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Legionowie zaprosili stałych bywalców na wyjatkowe przedstawienie. Teatr Królewski z Pałacu Królewskiego w Wilanowie pokazał Dziadka do orzechów. Spektakl został przygotowany na podstawie książki Ernesta Teodora Amadeusza Hoffmanna Dziadek do orzechów i król myszy. Adaptacja: Alina Więckiewicz, muzyka oryginalna: Piotr Czajkowski. Po spektaklu już tradycyjnie odbyły się warsztaty plastyczne. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć.

Dział: MOK

Można piosenki Zbigniewa Wodeckiego lubić, można od nich stronić, ale jednego odmówić temu artyście nie sposób – fantastycznego głosu, dzięki któremu zapuszcza się w zakamarki wokalne dla wielu znajomych po fachu niedostępne. W sobotę kolejny raz potwierdził to w miejskim ratuszu. Zaśpiewał, że much... pszczółka nie siada!

Mimo że w Legionowie bywał w ostatnich latach stosunkowo często, na jego występ do sali widowiskowej ratusza pofatygowało się około dwustu osób. Czyli sporo. Jak to już stało się w kraju wykonawczą normą (wiadomo, ekonomia ma swoje prawa), artysta całą scenę miał dla siebie. Debiutanta pewnie by to onieśmieliło, ale Zbigniew Wodecki samotnością w świetle reflektorów się nie przejął. I przez cały koncert dzielnie skupiał na sobie uwagę publiczności.

Co do repertuaru, popularny w branży „Pszczoła” nie zaskoczył – zaśpiewał po prostu, korzystając z mechanicznego dźwiękowego wsparcia, utwory przez kolejne pokolenia rodaków znane i lubiane. Swobodnie przeplatając je partiami skrzypiec, trąbki, a także wspomnieniami oraz anegdotami ze swej długiej, bogatej kariery. - W moim wieku zaskoczeniem jest już samo to, że dobrze wykonam swoje utwory. Bo niektóre z tych, co dla mnie napisano, są naprawdę bardzo trudne – śmieje się Zbigniew Wodecki. Tak na koniec, mimo że ostatnio artysta ma wiele wspólnego z uprawianym przez różne gwiazdy tańcem, na choreografię jego występów ten fakt jakoś zauważalnie nie wpłynął. I dobrze.

Wszystkie prawa zastrzeżone dla Miejscowej

Góra Wersja oryginalna