MIEJSCOWA - Jabłonna, Nieporęt, Legionowo, Wieliszew, Serock, Zegrze

Przełącz do wersji pełnej Zarejestruj się Zaloguj

MIEJSCOWA - portal mieszkańców - Legionowo, Jabłonna, Nieporęt, Wieliszew
Dział: Legionowo

Decyzją Komisarza Wyborczego w Warszawie pierwszą sesję nowo wybranej Rady Miasta Legionowo na kadencję 2014 – 2018 zwołano już w środę. Debiutujący i „starzy” radni złożyli ślubowanie, odebrali mandaty, a następnie wybrali skład prezydium i poszczególnych komisji. Nie wszystko jednak tego popołudnia poszło jak po maśle...

Protokolarnym gwoździem programu były tego dnia ślubowania. Porządek obrad pierwszeństwo dawał radnym. I tu pojawił się zgrzyt, bo wyczytująca nazwiska nowo wybranych Agata Zaklika jednego samorządowca pominęła. W tej sytuacji (siedzący teraz "tam, gdzie wtedy siedziała opozycja") Leszek Smuniewski sam głośno dodał: - Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg. Przeprosiny koleżanki oczywiście przyjął, ale... Małe zamieszanie powstało też przy okazji pierwszej próby sił, którą sprokurował Mirosław Pachulski, proponując odłożenie głosowania nad składem komisji rewizyjnej do czasu uformowania się poszczególnych klubów. Zwyczajnie nawaliła zliczająca wyniki aparatura. Po krótkiej przerwie technicznej radny senior Tadeusz Szulc mógł wreszcie dać hasło do podniesienia mandatów. Wniosek oczywiście przeszedł (stosunkiem głosów 19 do 2) i podobnie, biorąc pod uwagę liczebność prezydenckich szabel, będzie zapewne przez kolejne cztery lata.

Dział: Powiat

Tradycją legionowskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża jest to, że zawsze pod koniec roku organizuje on uroczyste gale, na których nagradza najbardziej aktywnych krwiodawców i przyjaciół oddziału oraz podsumowuje swoja działalność w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.

Dla legionowskiego PCK rok 2014 był... – Bardzo owocny i nowatorski – podsumowuje Tadeusz Kowalewski, prezes oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża w Legionowie. Na terenie powiatu zorganizowano 42 otwarte akcje krwiodawstwa, z czego 32 przygotowane przez legionowski oddział PCK. Chętnych do wzięcia w nich udziału było 1859 osób. Krew oddało 1432 krwiodawców. Ogółem zebrano ponad 4780 litrów krwi.

Dział: Legionowo

Tą informacją kierowcy z pewnością nie będą zachwyceni. W środę i czwartek w godzinach nocnych przejazd kolejowy w ciągu ulic Parkowa i Wyszyńskiego w Legionowie będzie zamknięty.

Jak informuje Zakład Robót Komunikacyjnych Dom w Poznaniu, to ograniczenie jest wymuszone koniecznością przeprowadzenia prac remontowych. W godzinach od 22.00 do 5.00 na przejeździe będą wykonywane roboty polegające na mechanicznym podbiciu torów, co w konsekwencji ma się przełożyć na poprawę bezpieczeństwa. Kierowcy, którzy zwykle w tym miejscu pokonują tory, będą musieli skorzystać z objazdów. W zależności od celu podróży, do ich dyspozycji pozostaje trasa przez tunel (ulica Krakowska, Sobieskiego) lub przejazd przez ul. Aleja Legionów, Piaskową, w kierunku ulicy Zegrzyńskiej.

Dział: Piłka ręczna

KPR Borodino Legionowo pokonał kolejnego rywala w rozgrywkach ligowych. W sobotę bez szans z liderem był MKS Henri Lloyd Brodnica. Już po pierwszej połowie gospodarze mieli dziesięć bramek przewagi. Po przerwie powiększyli ją do siedemnastu bramek i ostatecznie wygrali 38:21. W niedzielę 30 listopada (1500) w Arenie Legionowo kolejny mecz o punkty. KPR Borodino podejmie KS Meble Wójcik Elbląg.

Trzy dni po rywalizacji w Pucharze Polski, legionowianie zagrali o ligowe punkty z Henri Lloyd Brodnica, także w Arenie Legionowo. Goście nie przyjechali do Legionowa z wielkimi nadziejami na sprawienie sensacji. Zespół z Elbląga w dziewięciu dotychczasowych meczach zdobyli zaledwie 2 punkty, więc z konfrontacji z liderem dużych szans nie miał.

Przebieg spotkania był bardzo jednostronny. KPR już po trzydziestu minutach wygrywał 21:11, a po przerwie jeszcze powiększył swoja przewagę. Ambitni goście starali się zmniejszać straty, jednak uważna gra w obronie i skuteczne kontry zespołu z Legionowa nie pozostawiały wątpliwości, że będzie to kolejne wysokie zwycięstwo lidera. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 38:21.

Powody do zadowolenia miał trener Robert Lis. Jego zawodnicy, mimo, że wygrywają kolejny mecz bardzo wysoko, nie lekceważą słabszych przeciwników. Widać w ich grze konsekwencję i profesjonalne podejście do gry.

KPR Borodino Legionowo jako jedyna drużyna w grupie A pierwszej ligi ma na swoim koncie komplet zwycięstw i oczywiście wciąż zajmuje pierwsze miejsce. Polski Cukier Pomezania Malbork traci do lidera dwa punkty, natomiast Piotrkowianin ma o cztery punkty mniej,

W najbliższą niedzielę (30.11, godz. 1500) do Legionowa przyjedzie czwarta drużyna w tabeli – KS Meble Wójcik Elbląg. W piątek 5 grudnia, KPR Legionowo zagra na wyjeździe z wiceliderem. Jeżeli w tych dwóch meczach zespół Roberta Lisa zdobędzie komplet punktów, to będzie w komfortowej sytuacji przed rundą rewanżową.

KPR Borodino Legionowo – MKS Henri Lloyd Brodnika 38:21 (21:11)

Legionowo: Krekora, Ner - Titow 8, Prątnicki 7, Kasprzak 5, Ciok 4, Dzieniszewski 4, Brinovec 3, Gawęcki 2, Suliński 2, Wolski 2, Bulej 1, Wuszter.

Brodnica: Jankowski, Kaczmarski - Kruszewski 5, Matlach 5, Netz 4, Sadowski 3, Kryczka 2, Cichocki 1, Olszewski 1, Bidziński, Biliński, Janikowski, Porzeczka, Zakrzewski.

 

Piłka ręczna. I liga. Grupa A.

10 kolejka (22-23 listopada). KPR Borodino Legionowo - MKS Henri Lloyd Brodnica 38:21 (21:11), Warszawianka Warszawa - SMS ZPRP Gdańsk 36:20 (20:9), Meble Wójcik Elbląg - Vetrex Sokół Kościerzyna 24:17 (12:11), MKS Poznań - Warmia Traveland Olsztyn 26:28 (14:13), Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - AZS AWF Biała Podlaska 37:22 (19:12), Polski Cukier Pomezania Malbork - Wolsztyniak Wolsztyn 31:26 (13:14), Kar-Do Spójnia Gdynia - Real Astromal Leszno (26.11, godz. 1800).

1.

KPR Borodino

20

10

0

0

337:225

2.

Pomezania Malbork

18

9

0

1

306:252

3.

Piotrkowianin Piotrków T.

16

8

0

2

324:261

4.

Meble Wójcik Elbląg

13

6

1

3

260:241

5.

Wolsztyniak Wolsztyn

12

6

0

4

256:265

6.

Warmia Traveland Olsztyn

11

5

1

4

294:282

7.

Vetrex Sokół Kościerzyna

11

5

1

4

277:268

8.

Kar-Do Spójnia Gdynia

11

5

1

3

238:233

9.

Warszawianka Warszawa

11

5

1

4

272:281

10.

Real Astromal Leszno

6

3

0

6

245:262

11.

MKS Poznań

5

2

1

7

246:267

12.

MKS Henri Lloyd Brodnica

2

1

0

9

257:326

13.

SMS ZPRP Gdańsk

2

1

0

9

224:294

14.

AZS AWF Biała Podlaska

0

0

0

10

240:319

11 kolejka (29-30 listopada). KPR Legionowo - KS Meble Wójcik Elbląg (30.11, 1500), OKPR Warmia Traveland Olsztyn - MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski (29.11, 1500), KPR Wolsztyniak Wolsztyn - Kar-Do-Spójnia Gdynia (29.11, 1700), AZS AWF Biała Podlaska - KS Warszawianka Warszawa (29.11, 1800), MKS Real-Astromal Leszno - MKS Poznań (29.11, 1800), Vetrex Sokół Kościerzyna - Polski Cukier Pomezania Malbork (29.11, 1800), SMS ZPRP Gdańsk - MKS Henri Lloyd Brodnica (29.11, 1900).

12 kolejka (5-6 grudnia). Polski Cukier POMEZANIA Malbork - KPR Legionowo, KS Warszawianka Warszawa - OKPR Warmia Traveland Olsztyn, MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. - MKS Real-Astromal Leszno, MKS Henri Lloyd Brodnica - KS Meble Wójcik Elbląg, Kar-Do-Spójnia Gdynia - VETREX Sokół Kościerzyna, MKS Poznań - KPR Wolsztyniak Wolsztyn, SMS ZPRP Gdańsk - AZS AWF Biała Podlaska.

Dział: Piłka nożna

W przedostatniej jesiennej kolejce piłkarze Legionovii przegrali na własnym boisku 1:3 z MKS Kluczbork. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Szymon Lewicki. W sześciu ostatnich meczach drużyna z Legionowa pięć razy przegrała i raz zremisowała, ma już tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Na zakończenie rundy jesiennej Legionovia zagra (29.11, godz. 1600) na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.

Sobotni mecz w Legionowie był rywalizacja dwóch drużyn, które w końcówce rundy jesiennej przezywają kryzys. MKS Kluczbork, który od początku sezonu był w ścisłej czołówce tabeli, ostatnie pięć spotkań zremisował i stracił miejsce premiowane awansem. W jeszcze gorszej dyspozycji znalazła się Legionovia. W pięciu ostatnich meczach zdobyła tylko jeden punkt i znalazła się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.

Przed meczem Legionovii z MKS Kluczbork, miała miejsce uroczystość wręczenia pamiątkowej koszulki oraz prezentów Sebastianowi Janusińskiemu, dla którego był to setny mecz w barwach Legionovii. jak się okazało, nie był to udany występ jubilata.

Już w 6 minucie fatalnie zachowali się obrońcy zespołu z Legionowa. Tomasz Swędrowski miał kolo siebie aż pięciu rywali, a mimo to bez większych problemów pokonał Mikołaja Smyłka. Jednobramkowe prowadzenie gości utrzymało się do końca pierwszej połowy.

Po przerwie Legionovia ruszyła do ataku i wypracowała sobie kilka okazji do wyrównania. W 56 minucie, w polu karnym, został sfaulowany Szymon Lewicki. Sędzia podyktował rzut karny, a dwaj zawodnicy z Kluczborka zostali ukarani żółtymi kartkami. Łukasz Uszalewski otrzymał kartkę za faul, natomiast Adam Orłowicz za protesty. W tej sytuacji arbiter powinien jednak pokazać czerwoną kartkę, ponieważ legionowski napastnik w chwili faulu miał przed sobą tylko bramkarza. Także drugi z piłkarzy gości powinien być zadowolony, że nie wyleciał z boiska, bo protestował bardzo żywiołowo, także po obejrzeniu kartki.

Wykonawcą jedenastki był jubilat - Sebastian Janusiński. Kapitan Legionovii strzelił słabo. Niezbyt mocno i na wysokości najbardziej dogodnej dla bramkarza. Krystian Rudnicki nie miał problemów z obroną tego uderzenia.

Zmarnowana okazja nie załamała gospodarzy, którzy wciąż atakowali bramkę gości. Wciąż jednak brakowało tym akcjom wykończenia. W 74 minucie Jakub Grzegorzewski powinien zdobyć drugą bramkę dla Kluczborka. Miał przed sobą tylko Mikołaja Smyłka i dużo czasu na oddanie strzału. Zdecydował się na przelobowanie legionowskiego bramkarza. Piłka długo leciała w kierunku bramki, ale do nie niej nie wpadła. Odbiła się od poprzeczki i obrońcy zdołali wyjaśnić sytuację.

Chwilę później, doskonałą centrą z prawej strony popisał się Sebastian Czapa, który kilka minut wcześniej pojawił się na boisku. Szymon Lewicki nie zmarnował okazji i uderzeniem głową doprowadził do wyrównania.

Radość z wyrównania trwała tylko dwie minuty. Tym razem obrońcy Legionovii zostawili w polu karnym samego Łukasza Reinharda i zawodnik z Kluczborka nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

W doliczonym czasie gry Łukasz Kominiak starał się odebrać piłkę rywalowi we własnym polu karnym. Uczynił to tak niefortunnie, że skierował futbolówkę do własnej bramki. Legionovia przegrała u siebie z MKS Kluczbork 1:3. Zwycięstwo drużyny gości było w pełni zasłużone.

Trener Robert Pevnik stara się wciąż wierzyć w przełamanie zespołu, jednak sytuacja Legionovii w tabeli jest coraz trudniejsza. Po osiemnastu kolejkach legionowianie zajmują 12 miejsce, ale za tydzień mogą znaleźć się w strefie spadkowej, bo Wisła Puławy i Puszcza Niepołomice maja tylko o dwa punkty mniej.

W osiemnastej kolejce, która zakończy jesienne zmagania w drugiej lidze, Legionovia zagra na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec. W sierpniu w Legionowie gospodarzy wygrali 1:, lecz teraz będzie niezwykle trudno powtórzyć ten wynik. Zagłębie jest aktualnie w znacznie wyższej formie. W sobotę sosnowiczanie pokonali na wyjeździe 4:0 Stal Mielec i zapewnie liczą na podobny wynik w rywalizacji z zespołem Roberta Pevnika. Mecz w Sosnowcu zostanie rozegrany w sobotę 29 listopada o godzinie 1600.

KS Legionovia – MKS Kluczbork 1:3 (0:1)

Bramki: Lewicki 75 - Swędrowski 6, Reinhard 77, Kominiak 90 (s).

Legionovia: Smyłek - Wieczorek, Goropev­sek (44 Stromecki), Dankowski, Kołodziejski - Janu­siński, Broniszewski (48 Ziąbski), Komi­niak, Maciejewski (59 Odunka), Tlaga (68 Czapa) – Lewicki.

Kluczbork: Rudnicki - Orłowicz, Ganowicz, Gierak, Uszalewski - Niziołek, Swędrowski, Grze­go­rze­w­ski (90 Mikulski), Nowacki (61 Arian), Rein­hard (88 Komor) - Burski (69 Kojder).

 

Po meczu powiedzieli

Andrzej Konwiński  

trener MKS Kluczbork

- W poprzednich spotkaniach brakowało nam szczęścia, ale tym razem ono nam dopisało. W ostatnich kolejkach graliśmy naprawdę dobra piłkę, natomiast zdobywaliśmy tylko po jednym punkcie. Dzisiaj mogło się zdarzyć wszystko, lecz to my strzeliliśmy trzy bramki, przełamaliśmy naszą niemoc. Te punkty były nam bardzo potrzebne.

Gospodarze postawili nam ciężkie warunki. Były momenty, że pod nasza bramką się trzęsło, broniliśmy się całym zespołem, jednak dojrzałość naszych zawodników, konsekwencja pozwoliła nam ten mecz wygrać. Było wiele emocji, ja sam nie potrafiłem ich utrzymać na ławce rezerwowych. Życzę Legionovii powodzenia w następnych spotkaniach, bo to dobry zespół.

Robert Pevnik  

trener KS Legionovia Legionowo  

- W sześciu meczach zdobyliśmy tylko jeden punkt. Ten mecz, moim zdaniem, zagraliśmy bardzo dobrze, choć znów zrobiliśmy jeden istotny błąd – indywidualny błąd, po którym przegrywaliśmy 1:0. Mimo wszystko zawodnicy dali z siebie 100%. Druga połowa zaczęła się bardzo dobrze. Graliśmy dobrze, mieliśmy rzut karny – choć nietrafiony, to później i tak wyrównaliśmy do 1:1. Teraz powinniśmy się skoncentrować – kiedy zdobywamy bramkę, musimy wciąż pozostawać skoncentrowani, wciąż powinniśmy myśleć o wyniku 2:1, nie o tym 1:1, nie o tym, ile energii kosztowało nas zdobycie tego 1:1. Indywidualny błąd w naszej drużynie spowodował że za chwilę było 2:1. To jest mecz. Niemniej – gratuluję drużynie z Kluczborka jakości ich gry – zdobycia trzech goli w tym meczu. A my skupiamy się na tym, że jest ostatnia kolejka w Sosnowcu, musimy być więc skoncentrowani , zrobić bardzo dobrą analizę i możemy wygrać z Sosnowcem.

 

Piłka nożna. II liga.

18 kolejka (22-23 listopada). Legionovia - MKS Kluczbork 1:3 (Szymon Lewicki 75 - Tomasz Swędrowski 6, Łukasz Reinhard 77, Łukasz Kominiak 90 (s), Znicz Pruszków - Nadwiślan Góra 2:0 (Maciej Górski 14, Karol Grudniewski 36), Stal Mielec - Zagłębie Sosnowiec 0:4 (Łukasz Matusiak 23, Jakub Arak 25, 43, Hubert Tylec 37), Okocimski KS Brzesko - Wisła Puławy 0:0, Stal Stalowa Wola - Limanovia Limanowa 1:1 (Michał Czarny 50 - Józef Piwowarczyk 81), Rozwój Katowice - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (Robert Tkocz 32, Mateusz Mazurek 58, Przemysław Gałecki 82 - Robert Tunkiewicz 43), Raków Częstochowa - Energetyk ROW Rybnik 0:2 (Szymon Sobczak 21, Michał Płonka 82), Błękitni Stargard Szczeciński - Górnik Wałbrzych 2:1 (Sebastian Inczewski 63, Filipe 79 (s) - Marcin Orłowski 20), Puszcza Niepołomice - Kotwica Kołobrzeg 2:4 (Krzysztof Zaremba 33, Dariusz Gawęcki 90 - Maciej Ropiejko 16, 35, Patryk Skórecki 62, Krzysztof Biegański 71).

1.

 Rozwój Katowice

36

11

3

4

33-16

2.

 Energetyk ROW Rybnik

34

9

7

2

28-13

3.

 MKS Kluczbork

33

9

6

3

24-10

4.

 Stal Stalowa Wola

32

9

5

4

27-18

5.

 Błękitni Stargard Sz.

31

9

4

5

23-19

6.

 Zagłębie Sosnowiec

30

8

6

4

27-18

7.

 Stal Mielec

29

8

5

5

19-19

8.

 Znicz Pruszków

28

7

7

4

23-16

9.

 Raków Częstochowa

27

8

3

7

22-16

10.

 Siarka Tarnobrzeg

27

7

6

5

19-18

11.

 Nadwiślan Góra

21

6

3

9

21-30

12.

 Legionovia

19

5

4

9

22-24

13.

 Kotwica Kołobrzeg

19

4

7

7

25-24

14.

 Okocimski KS Brzesko

18

3

9

6

12-23

15.

 Wisła Puławy

17

4

5

9

18-29

16.

 Puszcza Niepołomice

17

4

5

9

15-26

17.

 Limanovia Limanowa

12

2

6

10

10-28

18.

 Górnik Wałbrzych

9

2

3

13

13-34

19 kolejka (28-30 listopada). Zagłębie Sosnowiec - Legionovia Legionowo (29.11, 1600), Energetyk ROW Rybnik - Rozwój Katowice (28.11, 1700), Siarka Tarnobrzeg - Nadwiślan Góra (29.11, 1200), MKS Kluczbork - Okocimski KS Brzesko (29.11, 1300), Górnik Wałbrzych - Limanovia Limanowa (29.11, 1300), Stal Stalowa Wola - Raków Częstochowa (29.11, 1300), Wisła Puławy - Błękitni Stargard Szczeciński (29.11, 1600), Kotwica Kołobrzeg - Stal Mielec (29.11, 1700), Puszcza Niepołomice - Znicz Pruszków (30.11, 1200).

Dział: Siatkówka

Niewielkie szanse na urwanie punktów miała Legionovia w wyjazdowym meczu z Chemikiem Police. Niespodzianki niebyło. Gospodynie dość łatwo wygrały w trzech setach i umocniły się na pozycji liderek Orlen Ligi. W sobotę 29 listopada (godz. 1800) SK bank Legionovia zagra w Arenie Legionowo z Impelem Wrocław.

W wyjazdowym meczu SK bank Legionovia Legionowo z Chemikiem Police, zdecydowanymi faworytkami były mistrzynie Polski. Niespodzianki nie było. Chemik pokonał Legionovię 3:0, ale poza drugim setem, drużyna Macieja Kosmola pokazała się z całkiem niezłej strony. Naszpikowany gwiazdami Chemik jest poza zasięgiem legionowianek, ale pewne nadzieję na uranie punktów rywalkom dał legionowianko, mecz Chemika z Budowlanymi w Łodzi, w którym mistrzynie Polski wygrały tylko 3:2, czyli tak samo, jak niedawno uczyniły to w Łodzi siatkarki z Legionowo

Pierwszy set zakończył się zwycięstwem zespołu gospodyń 25:21, w drugim Legionovia zupełnie się pogubiła i przegrała do siedmiu, natomiast w trzeciej partii drużyna z Polic wygrała 25:18, demonstrując przewagę w każdym elemencie gry.

Na pierwszym miejscu w tabeli Orlen Ligi znajduje się Chemik, który wygrał wszystkie osiem meczów, tracąc w nich tylko 5 setów. Drugie miejsce zajmuje Muszynianka z 21 punktami, a trzeci Trefl Sopot traci do Chemika aż 5 punktów.

Legionovia zdobyła 8 punktów i zajmuje 8 miejsce.

W dziewiątej kolejce SK bank Legionovia zagra w Arenie Legionowo z Impelem Wrocław. Spotkanie z wicemistrzyniami Polski zostanie rozegrane w sobotę 29 listopada o godz. 1800.

Chemik Police – SK bank Legionovia 3:0 (25:21, 25:7, 25:18)

Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Glinka-Mogentale, Veljković, Kowalińska, Ognjenović, Zenik (libero) oraz Malagurski, Jagieło.
Legionovia: Paszek, Wójcik, Thibeault, Alagierska, Bechis, Piątek, Wysocka (libero) oraz Smarzek, Gajewska, Chojnacka, Bociek.

 

Siatkówka. Orlen Liga.

8 kolejka (21-24 listopada). Chemik Police - SK bank Legionovia 3:0 (25:21, 25:7, 25:18), Impel Wrocław - Budowlani Łódź 3:1 (25:15, 20:25, 25:13, 25:18), Trefl Sopot - MKS Muszyna 0:3 (22:25, 13:25, 16:25), MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Bielsko-Biała 3:2 (25:19, 13:25, 17:25, 25:15, 15:9), Pałac Bydgoszcz - Nafta Piła 1:3 (25:23, 22:25, 21:25, 20:25), Developres Rzeszów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 (20:25, 25:20, 25:13, 25:22).

1.

KPS Chemik Police

22

24:5

684:561

2.

Polski Cukier Muszynianka

21

21:8

679:599

3.

PGE Atom Trefl Sopot

17

20:11

707:655

4.

BKS Aluprof Bielsko-Biała

15

18:14

697:647

5.

Impel Wrocław

15

18:15

749:704

6.

Tauron Banimex Dąbrowa G.

14

17:12

633:600

7.

Budowlani Łódź SSA

10

18:20

800:785

8.

SK bank Legionovia

8

12:18

642:658

9.

PGNiG Nafta Piła

7

12:19

621:712

10.

Developres Rzeszów

7

10:19

610:675

11.

KSZO Ostrowiec Św.

7

10:20

632:696

12.

KS Pałac Bydgoszcz

1

5:24

545:707

9 kolejka (29 listopada – 1 grudnia). SK bank Legionovia - Impel Wrocław (29.11, 1800), MKS Muszyna - MKS Dąbrowa Górnicza (29.11, 1445), Budowlani Łódź - Trefl Sopot (01.12, 1800), Nafta Piła - Chemik Police (29.11), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Pałac Bydgoszcz (29.11), BKS Bielsko-Biała - Developres Rzeszów (30.11, 1800).

Dział: MOK

W temacie bawienia legionowian Miejski Ośrodek Kultury poszedł w ubiegłym tygodniu na całość. Ledwie wybrzmiał śmiech towarzyszący czwartkowemu szoł kabaretu Hrabi, a już w sobotę MOK kusił występem katowickiego teatru Old Timers Garage. Po dwóch latach jego aktorzy wrócili do sali widowiskowej z nową propozycją - spektaklem Marka Pitucha „Żona do adopcji”.

- Sztuka opowiada historię pewnego małżeństwa, które stara się o dziecko z adopcji, ponieważ mąż niedomaga w tych kwestiach. Zastajemy je w momencie, kiedy żona wyjeżdża na wesele przyjaciółki. On na nie zupełnie nie chciał jechać, użył nawet fortelu, żeby się z tego wykpić, no i zostaje sam w domu – mówi Jakub Wons. Później oczywiście sytuacja się gmatwa, bo odwiedza go akwizytor, który okazał się kolegą z podstawówki. Sen wieńczący ich długie, zakrapiane wspomnienia przerwał dopiero dzwonek do drzwi. Stała za nimi pracowniczka ośrodka adopcyjnego...

Dział: MOK

Na krajowym firmamencie gwiazd kabaretu świecą według wielu najjaśniej. Trudno więc się dziwić, ze legionowska publiczność ich czwartkowy show obśmiała kompletnie i w komplecie. Okazji jak zwykle nie brakowało. Do sali widowiskowej ratusza kabaret Hrabi zawitał ze swym najnowszym programem - „Tak, że o”.

- Co roku robimy nowy program i co roku staramy się wymyślić jakiś nowy pomysł. Tym razem jest to klasyka w kabarecie. Chcieliśmy troszkę odsapnąć od różnych eksperymentów i zrobić klasyczny program z klasycznymi skeczami, opierając się na paru aspektach kabaretu klasycznego – mówi Dariusz Kamys. - Chcieliśmy zaproponować coś klasycznie kabaretowego. I w tym programie są właśnie typowe kabaretowe klasyki i żarty – dodaje Joanna Kołaczkowska.

Dział: MOK

Osiemnasta legionowska edycja słynnego Jazz Jamboree potwierdziła, że festiwal uchwycił w mieście mocny klubowy przyczółek. A do tego potrafi zaskoczyć fanów skrajnie różnymi obliczami muzycznej improwizacji.

Potwierdzeniem tej pierwszej tezy mógł być koncert Agi Zaryan, która w drugą sobotę listopada zaczarowała salę widowiskową ratusza. Kilka lat temu gościła w niej jako szerzej nieznana artystka, teraz powróciła, będąc rozpoznawalną w świecie jazzu gwiazdą. - Kawał dobrej, znakomicie wykonanej muzyki, świetny odbiór, doskonały kontakt z publicznością, zresztą liczną, bo sprzedały się wszystkie bilety. Ten koncert można zaliczyć do jednego z fajniejszych i bardziej udanych w tym roku kulturalnym – ocenia Andrzej Sobierajski, dyr. Miejskiego Ośrodka Kultury.

Legionowska „dżemborka” nie byłaby jednak sobą, gdyby ominęła klimatyczne wnętrza siedziby MOK-u. Dzień po ratuszowym występie polskiej wokalistki impreza zagościła właśnie w budynku na Norwida 10. Co biorąc pod uwagę repertuarową propozycję organizatorów, wyszło koncertowi na dobre. - Pozwoliliśmy sobie w tym roku trochę poeksperymentować. Zaprosiliśmy dwa składy grające jazz, ale na dwóch zupełnie przeciwstawnych brzegach – mówi dyrektor. Co prawda, to prawda. Zaczęli młodzi instrumentaliści z tria Pokusa. Pod szyldem free jazzu przez kilkadziesiąt minut zaprzeczali, że utwór muzyczny musi mieć jakąś strukturę lub harmonię. Nie wszystkim to pasuje, ale trzeba przyznać, że w takiej formule improwizować da się bez absolutnie żadnych ograniczeń.

Gwiazdą niedzielnego wieczoru był grający niemal od pół wieku Vistula River Brass Band. Krótko mówiąc, krajowa legenda gatunku określanego jako jazz tradycyjny. - Jest to po prostu muzyka dla szerokiego grona ludzi. Obojętnie czy gramy w Legionowie, w jakiejś wiosce czy w filharmonii, wszyscy wiedzą, o co chodzi. To jest właśnie jazz tradycyjny – śmieje się Lech Szprot. Lider bandu przestrzega jednak przed utożsamianiem tej nazwy z jazzem nowoorleańskm. Jego klasycy wydobywali nieco inne, sobie tylko właściwe dźwięki. - Oni grali przede wszystkim z serca. Z warsztatem, intonacją, z opanowaniem instrumentów naprawdę było u niektórych na bakier. Miało to jednak pewien specyficzny charakter, mówiło się nawet o takim stylowym, nowoorleańskim niestroju. Ciężko jest coś takiego osiągnąć, kiedy doskonale gra się na instrumencie. To właściwie niewykonalne - dodaje Lech Szprot. Jak najbardziej wykonalne jest za to granie na chicagowską, dixielandową czy swingową nutę. Co tradycyjni jazzmani z Vistula River Brass Bandu dziarsko i z humorem w Legionowie potwierdzili. 

Wszystkie prawa zastrzeżone dla Miejscowej

Góra Wersja oryginalna